fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Superwtorek jak Super Bowl

Chip East/REUTERS
Przed być może najważniejszym dniem prawyborów Barack Obama doganiał w sondażach Hillary Clinton. Wśród republikanów wyraźnie prowadził John McCain
Walka między dwojgiem kandydatów do demokratycznej nominacji prezydenckiej jest tak zacięta i dramatyczna jak końcówka niedzielnego Super Bowl. To nie przesada. Jak wynika z sondaży, wtorkowe prawybory wzbudzają wśród Amerykanów niemal taką ekscytację jak Super Bowl, co jest nie lada osiągnięciem, bo finał NFL to dla nich największa impreza sportowa roku.
Ogarnięty euforią po zwycięstwie gigantów Nowy Jork szykował się więc do kolejnego starcia. – W niedzielę Super Bowl, a we wtorek... Superwtorek, ale emocje! – cieszył się Tom Reeves, inżynier z Nowego Jorku, który ucztował triumf gigantów w jednym z lokalnych barów. – Nie wiem, kto wygra, Clinton czy Obama, ale tak czy owak będę zadowolony – dodał.
Dla większości nowojorczyków to dość nowe uczucie. W wyborach powszechnych ich stan jest tak przewidywalny, że republikanie nawet nie próbują w nim wygrać z demokratami. W prawyborach głosowanie odbywało się w nim zazwyczaj tak późno, że nominacje prezydenckie były już zwykle niemal przesądzone. W tym jednak roku termin prawyborów w tym stanie został, jak w wielu innych, przesunięty na początek lutego, a do tego Clinton i Obama idą w sondażach ramię w ramię.
– Wreszcie nasz głos będzie o czymś decydował, będzie miał realne znaczenie – cieszy się Reeves.
Z sondaży wynika, że w Nowym Jorku wyraźne zwycięstwo wśród demokratów odniesie Clinton, która reprezentuje ten stan w Senacie USA. Ale przy proporcjonalnym przydziale delegatów na konwencję, która pod koniec lata przypieczętuje nominację prezydencką, liczy się każdy głos, nawet w przegranym okręgu. Tym bardziej że w wielu innych stanach, które dziś będą głosować, rywalizacja między tą dwójką jest znacznie bardziej zacięta. Szczególnie w Kalifornii, która jest najbardziej łakomym kąskiem.
Najnowsze sondaże wskazują, że Obama odrobił tam straty do Clinton, a wręcz wyszedł na minimalne prowadzenie. W sondażach ogólnokrajowych różnica w notowaniach między tą dwójką mieści się w granicach błędu statystycznego.
Wśród republikanów John McCain był w przeddzień największego prawyborczego starcia wyraźnym liderem sondaży. Po wycofaniu się w zeszłym tygodniu byłego burmistrza Nowego Jorku Rudy’ego Giulianiego, który żegnając się z wyborami poparł McCaina, sędziwy senator z Arizony przejął wielu wyborców. – Miałem głosować na Giulianiego, będę głosował na McCaina. Obaj mają równie twarde stanowisko w sprawach bezpieczeństwa narodowego – potwierdza Jack Stroff z przylegającego do Manhattanu Jersey City w stanie New Jersey.
By utrwalić swe prowadzenie, McCain pojawia się regularnie w Nowym Jorku i okolicach, a dziś skoro świt będzie namawiał wyborców do głosowania na niego w samym sercu Manhattanu: przed Rockefeller Center.Były gubernator liberalnego stanu Massachusetts Mitt Romney, który jako jedyny ma jeszcze realne szanse wyrwać nominację z rąk McCaina, stawia na bardziej konserwatywne stany w głębi Ameryki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA