fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Za trzy tygodnie pasażerom ubędzie jedna stacja metra

Rzeczpospolita
10 lutego stacja Marymont zostanie zamknięta. Kilka tygodni później pociągi dojadą do Słodowca. Nie wiadomo tylko, czy z pasażerami
Stacja Marymont zostanie zamknięta na co najmniej cztery tygodnie. Powód – dobiegają końca prace przy budowie przystanku Słodowiec, a wykonawca – firma PRG Metro – zażyczył sobie wyłączenia z ruchu Marymontu, żeby „podpiąć” nową stację do istniejącej linii.
Dlaczego stacja zostanie zamknięta na tak długo? Metro miało do wyboru: albo dwukrotnie wyłączać z ruchu stację Marymont, albo raz, ale na dłużej. Wybrano drugie rozwiązanie.
– Jednak obie stacje muszą zostać od razu podłączone do wszystkich systemów. Nie zgodzimy się, żeby później kursował pociąg wahadłowy – mówi rzecznik Metra Warszawskiego Grzegorz Żurawski.
Chodzi o to, że za stacją Marymont nie ma torów do zawracania. Dlatego między tym przystankiem a placem Wilsona kursuje co dziewięć minut pociąg wahadłowy (na tym odcinku pasażera metra wyprzedza nawet idący górą przechodzień). Metro chciało uniknąć sytuacji, w której najpierw Marymont byłby zamykany raz, żeby włączyć do ruchu Słodowiec, a później drugi raz, żeby wycofać wahadło.
Plan jest więc taki: około miesiąca po zamknięciu Marymontu mają się pojawić regularne pociągi dojeżdżające przez stacje Plac Wilsona i Marymont do Słodowca.
Nie wiadomo jednak, czy uda się tak szybko zakończyć odbiory techniczne Straży Pożarnej, Państwowej Inspekcji Pracy i nadzoru budowlanego. Według naszych informacji pojawił się pomysł, jak wybrnąć z ewentualnego kłopotu. – Po wysadzeniu pasażerów na stacji Marymont puste pociągi mogłyby dojeżdżać do Słodowca w ramach dopuszczonych prawem jazd testowych – mówi kierownik kontraktu Lech Malinowski.
Za stacją zawracałyby zaś w kierunku Marymontu, skąd zabierałyby pasażerów jadących w stronę Kabat. Decyzja jeszcze nie zapadła.
Warte 260 mln zł prace na stacji Słodowiec i w prowadzącym do niej tunelu miały się zakończyć do 15 stycznia. Plany pokrzyżowały drgania tunelu i konieczność wzmocnienia torowiska.
Do zamknięcia stacji Marymont przygotowuje się już Zarząd Transportu Miejskiego.
– Cały ciężar transportu ludzi wezmą na siebie autobusy i tramwaje kursujące ul. Słowackiego – mówi rzecznik ZTM Michał Powałka. – Niestety, nie będzie dodatkowych autobusów i tramwajów. Linie i tak kursują z dużą częstotliwością, a pętla tramwajowa Marymont jest wykorzystywana w 100 proc. i nie zniesie „zagęszczenia” rozkładów – twierdzi.
Dopóki nie zostanie otwarta stacja Słodowiec, Marymont nadal będzie obiektem żartów pasażerów. Z powodu zbyt rzadko kursującego pociągu wahadłowego ta ostatnia stacja jest najsłabiej wykorzystywana z całej pierwszej linii. W dzień powszedni korzysta z niej około 8 tysięcy pasażerów. Dla porównania: ze stacji Centrum korzysta ponad 56 tysięcy osób.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora: k.majszyk@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA