fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Rozmowy górników z kopalni "Budryk" zakończone fiaskiem

Fotorzepa, Rafał Klimkiewicz Raf Rafał Klimkiewicz
Bez porozumienia zakończyła się kolejna tura rozmów płacowych związkowców z kopalni "Budryk" z zarządami kopalni i Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW). Po półtoragodzinnym spotkaniu negocjacje zawieszono bezterminowo.
Związkowcy zapowiadają kontynuację trwającego od 13 dni strajku, chcą okupować kopalnię także w Sylwestra i Nowy Rok. W zakładzie spędzili już święta. Po zerwaniu rozmów zaapelowali o wsparcie finansowe dla rodzin strajkujących.
Jak poinformował prezes JSW Jarosław Zagórowski, związkowcy zażądali jednorazowej wypłaty w wysokości 8,4 tys. zł i zagwarantowania, że biorący udział w strajku nie poniosą odpowiedzialności. - Nie jest to do przyjęcia zarówno w JSW, jak i w kopalni "Budryk". Nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek przedsiębiorstwa w Polsce, które jest w stanie wytrzymać jednorazową wypłatę w wysokości 8,4 tys. złotych - powiedział prezes JSW, do której "Budryk" ma wkrótce zostać włączony.
Jak zaznaczył, strona związkowa ponosi odpowiedzialność za wszystkie straty wynikające ze strajku. Pracodawca uważa strajk za nielegalny. Związkowcy winą za przedłużający się strajk obarczają pracodwacę. Po zerwaniu rozmów komitet strajkowy zaapelował o finansowewsparcie dla rodzin do górników i "wszystkich ludzi dobrejwoli". Protestujący nie otrzymają pieniędzy za dni, w którychprotestują, co staje się problemem dla ich rodzin - mówiłGrzegorz Bednarski ze związku "Kadra". W opinii związkowców, zaproponowana przez nich kwota dodatkowej wypłaty zbliżyłaby ich do poziomu płac w JSW. Krzysztof Łabądź z "Sierpnia 80" powiedział dziennikarzom, że związkowcy proponowali różne rozwiązania, które mogłyby zbliżyć obie strony do zawarcia porozumienia. 8,4 tys. zł w skali roku daje 700 zł miesięcznie. To różnica pomiędzy zarobkami w "Budryku", a średnią płacą w JSW. "Nie przeszarżowaliśmy w żaden sposób. Chcieliśmy rozmawiać merytorycznie" - zapewnił Łabądź. Według niego nie oznaczałoby to zrównanie płac ze średnią JSW, a jedynie zbliżenie się do niej. W ocenie prezesa Zagórowskiego, w czasie negocjacji związkowcy zgłaszali coraz bardziej roszczeniowe postulaty. "Te trzy związki reprezentują mniejszość załogi. Na kopalni strajkuje teraz ok. 300 osób (z liczącej 2,4 tys. osób załogi - PAP). Druga częśc związków zawodowych rozumie ten problem" -powiedział Zagórowski. Ocenił, że "kilku liderów związkowych prowadzi prywatną wojnę na majątku Skarbu Państwa". Liderzy protestu odrzucają te oskarżenia, mówiąc, że walczą w imieniu wszystkich górników. A liczbę popierających tę formę protestu szacują na ok. 700. Sobotnie spotkanie było kolejną rundą negocjacji. W piątek rozmowy trwały przez dziewięć godzin Jak po nich informowano strony doszły do porozumienia w dziewięciu z trzynastu spornych kwestii.
Źródło: TVN 24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA