fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Moskwa przed Kijowem czy Kijów przed Moskwą

Donald Tusk
Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Niewykluczone, że przed zaplanowaną na 8 lutego wizytą w Rosji Donald Tusk odwiedzi Ukrainę – powiedział szef MSZ Radosław Sikorski
O tym, że premier powinien najpierw pojechać na Ukrainę, napisał we wczorajszej „Rz” były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Kowal, obecnie poseł PiS. – Mógłbym zażartować, że wypowiedź ministra Sikorskiego świadczy o tym, iż rząd czyta „Rzeczpospolitą”. Ale powiem tylko, że jest już polską tradycją, iż nowy premier z jedną z pierwszych wizyt zagranicznych wyjeżdża właśnie na Ukrainę. Ale to, co dzieje się w polityce zagranicznej nowego rządu, jest dziwne, a w polityce wschodniej – zdumiewające i widać, że wymaga jeszcze dobrego przygotowania. Premier powinien przemyśleć kalendarium swoich wizyt. Każda powinna być dobrze zaplanowana – dodał Kowal.
Także zdaniem posła PO, wiceprzewodniczącego Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Roberta Tyszkiewicza, taka podróż byłaby bardzo wskazana. – Po kilku latach zaniedbań warto odbudować specjalne stosunki z Ukrainą, zwłaszcza że władzę objęła tam pomarańczowa koalicja. Współpracy z naszym wschodnim sąsiadem powinniśmy nadać rangę ponadstandardową – mówił „Rz”. Dodał, że nie należy doszukiwać się zależności między terminami wizyt w Moskwie i Kijowie. Jednak pragnący zachować anonimowość polski dyplomata powiedział nam, że kolejność wizyt premiera będzie dokładnie analizowana, zwłaszcza że Tusk ma pojechać do Rosji w szczególnym okresie – niedługo przed wyborami prezydenckimi, w dodatku w sytuacji, gdy obecny prezydent Władimir Putin już wyznaczył swego następcę.
– Premierowi Buzkowi doradzono na początku jego urzędowania, by w drodze do Stanów Zjednoczonych pominął Chicago ze względu na kontrowersyjną osobę ówczesnego prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala – i pogorszyło to nasze stosunki z KPA na wiele lat – mówił nam wspomniany wyżej dyplomata. Jego zdaniem trzeba ustrzec premiera Donalda Tuska przed takimi błędami.Do pomysłu, by premier Tusk szybko przyjechał do Kijowa, entuzjastycznie nastawiony jest Borys Tarasiuk, były szef ukraińskiej dyplomacji. – Przypomnę, że dwukrotnie byłem ministrem spraw zagranicznych i za każdym razem pierwszą wizytę składałem w Polsce. Nie chcę się wtrącać do stosunków między Warszawą a Moskwą, ale pragnę przypomnieć, że Ukrainę i Polskę łączy strategiczne partnerstwo – mówił „Rz”. Jednak na razie nie ma konkretnych planów wyjazdu premiera do Kijowa w styczniu czy na początku lutego. – Minister Sikorski powiedział, że nie wyklucza takiej wizyty, ale nie zostały jeszcze poczynione żadne ustalenia – powiedział „Rz” rzecznik resortu spraw zagranicznych Piotr Paszkowski.Także w Centrum Informacyjnym Rządu powiedziano nam, że na razie nie ma żadnych ustaleń ani informacji. Ze źródeł zbliżonych do Ambasady Polski w Kijowie dowiedzieliśmy się, że także tej placówce nic nie wiadomo o ewentualnej wizycie premiera.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA