Telewizja

Miliard szczęśliwych ludzi: disco-polo w Chinach

Archiwum
Czy polski zespół disco-polo może zrobić karierę w Chinach? To jedno z pytań, na które odpowiada film Macieja Bochniaka
Pomysł był egzotyczny: Krzysztof Darewicz, sinolog i i dziennikarz mieszkający od wielu lat w Chinach, postanowił namówić polski zespół Bayer Full na trasę koncertową po Chinach. Bayer Full to na naszym rynku disco-polo prawdziwa potęga. Istniejący od połowy lat 80. zespół nagrał 15 płyt, które sprzedały się w łącznym nakładzie 16. milionów egzemplarzy, krążek „Wszyscy Polacy" znalazł 2,5 miliona nabywców. Po koncertach do Sławomira Świerzyńskiego, wokalisty i lidera, ustawiają się długie kolejki po autografy. Naród ich kocha, choć krytycy muzyczni nie zostawiają suchej nitki, a i rozgłośnie radiowe nie puszczają ich utworów w eter.
Krzysztof Darewicz doszedł do wniosku, że podbój chińskiego rynku nie jest w tym przypadku mrzonką. Zaczął prowadzić negocjacje z przyjaciółmi z Kraju Środka. Pomysł im się spodobał, ale postawili warunek, że Bayer Full musi śpiewać po chińsku. Miliard potencjalnych słuchaczy to pokusa trudna do zlekceważenia, więc sugestie zostały przyjęte. Ale od pomysłu do jego realizacji droga wyboista. – Pierwszym krokiem będzie nauczyć ich śpiewać po chińsku i to będzie największe wyzwanie – mówi w filmie Krzysztof Darewicz.
Nie mylił się. Praca nad przetłumaczonymi piosenkami okazała się mozolna, a efekty ciągle odbiegały od oczekiwań. W dodatku w chińskiej wersji znaczyły co innego niż w oryginale. A potem trudności już tylko się piętrzyły. Darewicz chciał nauczyć swych podopiecznych rozumienia Chin, mentalności dalekiej od naszej. Wyjaśniał, że mają inne poczucie czasu, przestrzeni, inaczej rozumieją nawet tak oczywiste dla nas pojęcia jak prawda. Chciał przygotować zespół do obcowania z odległą kulturą, która go prawdziwie fascynuje, a nie tylko zrobić interes życia. Przed planowanym tournée zabrał członków zespołu do Wólki Kosowskiej, w której pracuje i mieszka 5 tysięcy przybyszów z odległej Azji, uczył jeść tamtejsze specjały. I tu ich drogi się rozeszły, choć Darewicz odcisnął ślad na losach grupy. Sławomir Świerzyński założył pierwsze w Polsce Międzynarodowe Centrum Kształcenia Artystycznego dla Chińczyków Bay Fu. Piosenka Bayer Full „Polak i Chińczyk to jedna rodzina" stała się przebojem chińskiej społeczności w Polsce, grupa nadal wykonuje kilka piosenek w tym języku... A Krzysztof Darewicz wraz z grupą inwestorów otworzył pierwszą w Chinach polską restaurację. Miliard szczęśliwych ludzi 21.55 | hbo | NIEDZIELA
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL