fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Brak pieniędzy na lepszą adopcję

System, który miał sprawić, że więcej dzieci w szybszy sposób znajdzie rodziców, może nie zadziałać
Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Jerzy Haszczyński
Samorządy, które mają zbudować wojewódzkie ośrodki, zwlekają z decyzjami. Nie wiedzą, ile dostaną z budżetu państwa. Same na ten cel mają za mało funduszy
System, który miał sprawić, że więcej dzieci w szybszy sposób znajdzie rodziców, może nie zadziałać. Na planowane w każdym województwie ośrodki adopcyjne urzędy marszałkowskie mają zbyt mało pieniędzy. A nie wiedzą, jakie wsparcie dostaną od państwa. Efekt? Wstrzymują się z decyzjami albo planują działanie ośrodków  w okrojonej skali lub zaledwie na kilka miesięcy.
Uchwalona w czerwcu ustawa o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej zakłada, że od 1 stycznia samorządy wojewódzkie przejmą od powiatów te z publicznych placówek, które w ciągu roku przeprowadziły co najmniej dziesięć adopcji.
Mają też podpisać umowy z placówkami niepublicznymi, które mają na koncie co najmniej 20 takich procedur. Nowe ośrodki będą obejmowały zasięgiem całe województwa, a więc ich bazy danych będą dużo większe.
Dzięki temu zwiększą się szanse na adopcje tych dzieci i zainteresowanych rodzin, na których terenie nie było powiatowej placówki. W dodatku zajmą się tym pracownicy, którzy mają dobre wyniki. Ale to będzie kosztować. Według marszałków w sumie 32 mln zł.
– Do dziś brak informacji, ile ostatecznie będzie na to pieniędzy z budżetu – skarży się wicemarszałek Opolszczyzny Roman Kolek. – To wprowadziło chaos. Przygotowujemy co prawda nową strukturę w ramach regionalnego ośrodka pomocy społecznej, ale w budżecie nie ma pieniędzy na jej funkcjonowanie – dodaje. Brak informacji o skali dofinansowania zawiesza w próżni wiele decyzji – m.in. o wynajęciu odpowiednich lokali, zakupie sprzętu i wyposażenia, przeprowadzeniu ewentualnych remontów i prac adaptacyjnych, zatrudnieniu pracowników itp.
Tylko na Dolnym Śląsku potrzeba 2,7 mln zł na stworzenie nowego ośrodka adopcyjnego we Wrocławiu (przejęcie pracowników z ośrodków w Wałbrzychu i Głogowie) oraz podpisanie umów z niepublicznymi ośrodkami archidiecezji wrocławskiej i w Jeleniej Górze. Na razie zarząd województwa w listopadzie podjął uchwałę o zabezpieczeniu pieniędzy na półroczną działalność systemu adopcyjnego.
– Liczymy na odzyskanie ich z Ministerstwa Finansów – nie ukrywa Piotr Klag, dyrektor Dolnośląskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Marszałek nie może nie dochować ustawowego obowiązku, ale to też kwestia odpowiedzialności za jeden z najważniejszych problemów społecznych.
Część samorządowców wielokrotnie ostrzegała, że okroją zlecone im ustawowe zadania do wysokości przekazanych środków. Tak jest np. na Opolszczyźnie. Czy podobnie będzie z ośrodkami adopcyjnymi? – Na razie będzie on dofinansowany ze środków regionalnego ośrodka pomocy społecznej – odpowiada wymijająco wicemarszałek Kolek. – Ale nie wyobrażam sobie, żeby budżet okroił na to pieniądze, to zbyt poważny problem.
Również Piotr Klag nie chce rozmawiać na temat ewentualnego planu B. – Ustawa będzie zmieniona jeszcze w przyszłym roku – przewiduje. Bo zdaniem samorządów trzeba ją poprawić.
Pierwszy wniosek złożył już Konwent Marszałków, który wystąpił do ministra pracy i polityki społecznej. Samorządowcy zwracają uwagę, że liczne zapisy ustawy kłócą się z innymi przepisami, więc sposób powołania ośrodków, jak również decyzje, które w nich będą zapadać, mogą się okazać nieważne.
O forsowanie zmian w zapisach ustawy zwrócił się do parlamentarzystów z Wielkopolski prezydent Poznania Ryszard Grobelny. A rada miejska w Stargardzie Szczecińskim podjęła uchwałę o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o zbadanie, jak ma się nakładanie nowych zadań bez zapewnienia na nie pieniędzy do ustawy zasadniczej i respektowanej przez Polskę Europejskiej karty samorządu lokalnego.
32 mln zł na ośrodki adopcyjne to tylko część kosztów, jakie nowa ustawa nałoży na samorządy. Tylko w Poznaniu wyliczono, że realizacja nowych zadań pochłonie blisko 7 mln zł. Z szacunków zaś Związku Powiatów Polskich wynika, że wejście w życie tych przepisów spowoduje zwiększenie wydatków jednostek samorządów o blisko 800 mln zł i konieczność zatrudnienia ok. 50 tys. osób.
Czytaj także w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA