fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Rejestr skradzionych zabytków

materiały prasowe
Grażyna Zawadka
Powstanie specjalny rejestr, w którym znajdą się skradzione zabytki
Stworzenie jawnego rejestru ma zapobiec możliwościom obrotu skradzionymi zabytkami.
– To pomoże nam ścigać kradzieże dóbr kultury – podkreśla Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości.
Rejestr będzie dostępny w  Internecie. Każdy będzie mógł do niego zajrzeć i sprawdzić, czy np. zabytkowy obraz, który chce kupić, nie został przypadkiem wcześniej skradziony.
Projekt ustawy o rzeczach znalezionych, który zakłada m.in. powstanie krajowego rejestru utraconych dóbr kultury, przygotował resort sprawiedliwości. Ale rejestr ma stworzyć i prowadzić minister kultury. Wpisów będzie dokonywał na  wniosek policji, prokuratora czy właściciela utraconego obiektu.
Do rejestru mają trafić wszystkie skradzione (np. z muzeów lub kościołów) dzieła sztuki, które są w rejestrze zabytków, muzealia, materiały biblioteczne i materiały archiwalne. Na stronie internetowej znajdzie się zdjęcie przedmiotu i jego opis. – Rejestr będzie obejmował zabytki utracone po wejściu w życie ustawy – wyjaśnia prokurator Wiktor Tulej z Ministerstwa Sprawiedliwości.
Liczba pozycji w rejestrze będzie zależała od aktywności złodziei dzieł sztuki, ale też skuteczności policji. Ta ostatnia ma sukcesy, np. odzyskała obraz Moneta „Plaża w Pourville" skradziony w Poznaniu.
Wpis do jawnego rejestru oznacza, że nabywca zabytkowego obrazu czy woluminu nie będzie się mógł zasłaniać niewiedzą. – Dzisiaj to się zdarza – mówi „Rz" policjant ścigający złodziei dzieł sztuki. – Ktoś kupuje skradzioną figurkę, trzyma ją w domu, a po trzech latach twierdzi, że nabył w dobrej wierze i staje się jej właścicielem przez zasiedzenie.
Po wprowadzeniu nowych przepisów legalne zostanie właścicielem skradzionego zabytku będzie niemożliwe. Jak nowy wykaz będzie miał się do już istniejącego – od 2004 r. w wersji elektronicznej – krajowego wykazu zabytków skradzionych i wywiezionych za granicę, który prowadzi Ośrodek Ochrony Zbiorów Publicznych? – Mamy nadzieję, że nasz rejestr, gdzie jest ponad 9,8 tys. obiektów, będzie dopełnieniem wykazu, który ma powstać – mówi Robert Pasieczny z ośrodka. Dodaje, że najczęściej zgłaszane są kradzieże obrazów, rzeźb i artystycznego rzemiosła.
Ile zabytków od czasów powojennych (nie licząc zaginionych podczas wojny) jest obecnie skradzionych? Nikt nie wie.
Do dziś nie odnaleziono takich perełek" jak obraz „Zdjęcie z krzyża" przypisywany Rubensowi z ok. 1620 r. (skradziony 1973 r. z kościoła w Kaliszu) czy „Madonna z Dzieciątkiem" z 1530 r. (ukradziona w 1995 r. z kościoła w Sulmierzycach). Nieznany jest też los pierwodruku dzieła Mikołaja Kopernika z 1543 r. – zginął w 1998 r. z Biblioteki PAN w Krakowie.
Marek Lengiewicz z domu aukcyjnego Rempex ocenia, że pomysł jest dobry. – Nie będzie się można już tłumaczyć, że kupiłem, bo nie wiedziałem, że to rzecz skradziona – mówi. I zaznacza, że dzisiaj właściciele są często przekonani, że mają legalny obiekt. – Do domów aukcyjnych trafia niewiele zarejestrowanych zabytków, za to bardzo duży problem stanowią przedmioty skradzione.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA