fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Węgiel nadal głównym źródłem energii

Bloomberg
Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Katastrofa w Fukushimie może spowodować do 2035 r. spadek produkcji energii w reaktorach jądrowych o 15 proc., zaś popyt na energię będzie rosnąć o 3,1 proc. rocznie, a jej głównym nośnikiem pozostanie węgiel — wynika z projektu prognozy MAE
Projekt datowany na  lipiec 2011 r. ma być opublikowany w Londynie 9 listopada i ocenia możliwe skutki mniejszej roli energetyki jądrowej dla globalnego bilansu energetycznego. To konsekwencja kryzysu w Japonii, bo wiele krajów odroczyło plany przechodzenia na energetykę jądrową, albo zastanawia się nad odejściem od niej; niektóre, jak Niemcy i Szwajcaria postanowiły zrezygnować z niej całkowicie.
Organizacja z Paryża zastrzega, że problem małego udziału energetyki jądrowej (Low Nuclear Case) nie jest prognozą, ale ma na celu pokazanie, jakie perspektywy dla branży energetyki jądrowej mogą wywołać pesymistyczne poglądy w tej sprawie.
„W przypadku dojścia do Low Nuclear Case łączna moc energetyki jądrowej zmalałaby z 3939 gigawatów (GW) w 2011 r. do 339 GW, co oznacza spadek o ok. 15 proc., w porównaniu ze wzrostem do 638 GW w scenariuszu nowej polityki (New Policies Scenario). Udział energetyki jądrowej w łącznej energetyce zmalałby z 13 proc. obecnie do zaledwie 7 w 2035 r., z implikacjami dla bezpieczeństwa energetycznego, miksu paliwowego, dla wydatków na import energii i emisje CO2.
W scenariuszu nowej polityki, najważniejszym w tym raporcie, światowy popyt na elektryczność wzrośnie z 17 200 terawatogodzin (THh) w 2009 r. do niemal 31 500 TWh w 2035 r., przy rocznym wzroście o 3,1 proc.. Łączne inwestycje w energetyce w tym okresie wyniosą 16,8 bln dolarów. Gospodarka światowa zanotuje w 2009-35 r. wzrost o 3,6 proc. PKB.
Technologie wykorzystania odnawialnych źródeł, głównie białego węgla i wiatru, będą stanowić połowę tej dodatkowej zdolności produkcyjnej, a przypadnie na nie 60 proc. nakładów inwestycyjnych. Wykorzystanie energii wody wzrośnie z 3 proc. w 2009 r. do 16 proc. w 2035 r. w globalnej produkcji.

Ropa zdrożeje, gaz stanieje

Projekt stwierdza, że wzrost cen ropy naftowej w ostatnim roku zwiększył wątpliwości co do średnioterminowych perspektyw gospodarczych. Brent zdrożała z ok. 82 dolarów w końcu września 2010 do około 111 dolarów. Teraz MAE zakłada, że cena nominalna ropy wyniesie 114 dolarów w 2015 r. i 212 w 2035 r. W ubiegłorocznym raporcie podała ceny 104 i 204 dolarów.
Ceny gazu ziemnego będą maleć w długim czasie, bo poprawiły się perspektywy komercyjnej eksploatacji zasobów niekonwencjonalnego gazu. W scenariuszu nowej polityki MAE przewiduje, że gaz ziemny będzie kosztować do 2035 r. w Europie 12 dolarów za milion brytyjskich jednostek termicznych (MBtu), w regionie Pacyfiku 14 i w Ameryce Płn. 9 dolarów. Rok temu wymieniała ceny: 13,3, 15,3 i 10,4 dolarów.
Analitycy finansowi podzielają opinię MAE, że zasoby niekonwencjonalnego gazu przyczynią się do potanienia gazu ziemnego. Emmanuel Fages z Société Générale uważa, że niedawne odkrycia i oszacowania istniejących zasobów niekonwencjonalnego gazu w takich krajach jak Chiny zmieniły perspektywy kosztów. — Problem w tym, po jakiej cenie gaz ten trafi na rynek, bo kontraktowe ramy wymuszają wysokie ceny.
Większość dostaw gazu odbywa się na podstawie długoterminowych kontraktów indeksowanych według cen ropy, a droga ropa nie pozwala na obniżanie cen gazu mimo, że jego zasoby rosną. — Z tego powodu węgiel pozostanie tańszą alternatywą i może zaskoczyć zachowując znacznie większy udział w produkcji energii od tego, jakiego spodziewano się kilka lat temu — dodaje Fages.

Nieco więcej węgla i CO2

Raport stwierdza, że udział węgła w światowej produkcji energii może zmaleć o 8 do 33 proc., ale pozostanie on nadal największym źródłem elektryczności. Udział gazu ziemnego utrzyma się na stałym poziomie około 22 proc. Międzynarodowe ceny węgła wzrosną z 99 dolarów za tonę w 2009 r. do 110 dolarów. Procentowa prognoza wzrostu jest mniejsza od ropy i gazu, bo koszty wydobycia węgla pozostaną nadal niskie, a popyt ustabilizuje się do 2020 r.
Ceny emisji spalin wzrosną w Unii do 31 dol. /t w 2020r., do 41 w 2030 r. i do 46 dol. /t w 2035 r. — uważa MAE. Emisje CO2 w energetyce zwiększą się o ponad jedną piątą w latach 2009-35, wolniej od popytu na energię na skutek stosowania źródeł energii o mniejszej zawartości węgla i poprawie sprawności elektrowni — wyjaśnia raport.
Ceny emisji CO2 W Australii i Nowej Zelandii wzrosną z 30 dol. /t w 2020 r. do 42 w 2030 r. i do 48 dolarów w 2035 r., w Korei z 18 do odpowiednio 36 i 45 dol., a w Chinach z 10 do 23 i 30 dolarów.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA