fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Latająca maszyna **

Monolith
Takiego filmu familijnego w Polsce jeszcze nie było. „Latająca maszyna" – wyprodukowana przez twórców oscarowego „Piotrusia i wilka" – łączy bowiem animację lalkową z komputerową, a także zdjęciami wykonanymi w technologiach 2D i 3D.
Czytaj też:
Pod względem realizacji obraz okazał się równie skomplikowany jak Chopinowskie kompozycje. Fabuła jest zaś prosta. Zobacz fotosy z filmu
Tata Ani jedzie w poszukiwaniu pracy do Londynu, zostawiając córkę pod opieką ciotki. Dziewczynka nie umie pogodzić się z rozłąką, nie potrafi także znaleźć wspólnego języka z synkiem cioci, zafascynowanym wampirami Chip-Chipem, choć ten usilnie próbuje zdobyć jej sympatię.
Pewnego dnia Ania natrafia na stertę porzuconych mebli. Wśród nich jest zniszczony fortepian, który przemienia się w tytułową maszynę – połączenie sterowca ze statkiem morskim. Ania wyrusza nim w podróż po Europie śladami Chopina. Marzy, by odnaleźć ojca. W tej niezwykłej odysei towarzyszy dziewczynce cierpiący na lęk wysokości Chip-Chip.
To najpiękniejsza część filmu, przypominająca swoim wyrafinowaniem japońskie animacje Miyazakiego. Niestety, jest także druga odsłona – tym razem aktorska – w której zapracowana bizneswoman poszukuje swoich dzieci, wciągniętych do animowanego filmu. Powtarza w ten sposób drogę Ani i Chip-Chipa. Tyle że czar pryska. Pozostaje wrażenie bałaganu i niewykorzystanej szansy na promocję chopinowskiej muzyki na świecie.
Film animowany, Polska, W. Brytania 2011, reż. Martin Clapp, Geoff Lindsey, Marek Skrobecki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA