fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Telewizja publiczna wciąż testuje TVP Sport naziemnie

Rzeczpospolita
Magdalena Lemańska
TVP prowadzi naziemne testy swoich satelitarnych kanałów. Irytuje to prywatne telewizje, które domagają się od Krajowej Rady wyznaczenia jasnych zasad testowania. Rada zastanawia się, jak rozwiązać problem
Chodzi o testy mające na celu badanie przepustowości tzw. cyfrowych multipleksów, na których opiera się cyfrowa telewizja naziemna. Ich wprowadzenie w Polsce to perspektywa 2012 roku. Należąca do Polsatu i TVN spółka Polski Operator Telewizyjny (POT) chce wiedzieć, na jakich zasadach przeprowadza takie testy TVP. Spółka poprosiła w KRRiT o wyjaśnienie procedury, która umożliwi analogiczne testy kanałom Polsatu i TVN.
Korespondencję z Krajową Radą w sprawie testów TVP Sport POT prowadzi już od maja. Na razie bez skutku.
– Jeżeli jest procedura, która umożliwia naziemną emisję kanałów z koncesjami satelitarnymi, to prosimy o wyjaśnienie jej i wskazanie ustawy, z której wynika – mówi „Rz” Andrzej Zarębski, przewodniczący rady nadzorczej POT.
Przepisów określających wyraźnie, jak powinna wyglądać procedura testowania kanałów, nie ma. POT traktuje więc testy TVP jak nadawanie programu. Zdaniem Andrzeja Zarębskiego, testy cyfrowej telewizji naziemnej, jakie od kwietnia prowadzą kanały tematyczne TVP, są niezgodne z przepisami, bo kanały te mają koncesje na nadawanie satelitarne, a nie naziemne.
O sprawie „Rz” pisała już pod koniec maja. W kwietniu TVP zaczęła testować naziemnie z nadajnika na Podbeskidziu swój kanał tematyczny TVP Sport. Dostała na ten cel cenne dla nadawców częstotliwości z Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Dziś – jak podlicza konkurencja – te testy mają dużo większy zasięg.
TVP Sport testowany jest już nie z jednego, ale z pięciu nadajników: w Rajczy, Leżajsku, Warszawie, Wielkopolsce i w Wiśle. W ramach takich samych testów naziemnie nadają inne stacje należące do TVP – TVP Kultura i TVP Historia. TVP nie widzi w tym problemu. W maju Marcin Bochenek, członek zarządu TVP, tłumaczył „Rz”, że telewizja nie łamie prawa, bo testów nie można traktować tak, jak „zwykłego” nadawania. Konkurencja interweniowała więc w KRRiT, bo jest innego zdania.
– Telewizja publiczna oczekuje od operatorów kablowych i cyfrowych opłat za nadawanie jej kanałów tematycznych, które teraz po zakupieniu dekodera można odbierać za darmo – denerwuje się Andrzej Zarębski.
Dotychczas POT prowadził w tej sprawie korespondencję z byłą przewodniczącą KRRiT Elżbietą Kruk, która enigmatycznie wyjaśniła, że KRRiT uczestniczy w procesie wydawania pozwoleń radiowych na emisje eksperymentalne „kontrolując, czy rozprowadzony (...) program jest koncesjonowany”. O tym, jak ma się charakter koncesji do sposobu nadawania testowanego kanału, nie wspominała.
Po zmianie przewodniczącego POT pod koniec października ponownie zwrócił się do KRRiT o wyjaśnienie procedury dotyczącej testów. Odpowiedzi jednak na razie nie ma. Przewodniczący Rady Witold Kołodziejski zapowiada, że KRRiT wypracuje stanowisko w tej sprawie do końca roku.
– To jest problem, który od strony prawnej będziemy musieli rozwikłać wraz z UKE. Jestem za tym, by jak najwięcej takich testów naziemnych było przeprowadzanych. Nie tylko przez TVP. I żeby jak najwięcej z nich było przeprowadzanych w standardzie MPEG-4 – mówi Kołodziejski.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA