fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Samorządy chcą zmian w karcie nauczyciela

Samorządy za mało płacą nauczycielom
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Gminy domagają się nowych zasad zatrudniania nauczycieli, podwyższenia pensum i likwidacji dodatku wiejskiego
– Parlament musi uchwalić nowoczesne prawo pracy dla nauczycieli – mówi Czesław Tomalik, prezes zarządu Związku Gmin Śląska Opolskiego. Samorządowcy podkreślają, że nie chcą likwidacji Karty nauczyciela, ale wprowadzenia zmian, które ułatwią im prowadzenie efektywnej polityki oświatowej. Zbyt niska subwencja oświatowa, którą otrzymują z budżetu państwa, oraz sztywne zapisy KN paraliżują finanse gmin. Zmiany pozwoliłyby na oszczędności.

Zwiększenie pensum

Samorządy chcą, aby kartą  byli objęci tylko nauczyciele prowadzący bezpośrednio zajęcia z uczniami, zarówno w szkołach publicznych, jak i niepublicznych. Dziś gminy przekazują szkoły stowarzyszeniom, bo te nie muszą zatrudniać pedagogów zgodnie z KN.
 

Ile zarabiają nauczyciele

Na pensję nauczyciela składają się m.in.:
- minimalne wynagrodzenie zasadnicze brutto (zależnie od stopnia awansu zawodowego i wykształcenia wynosi ono od 2039 zł do 2799 zł);
- dodatki: motywacyjny i funkcyjny oraz za warunki pracy, zależnie od samorządu stanowią one od 1 do 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego;
- dodatek za wysługę lat w wysokości 1 proc. wynagrodzenia zasadniczego za każdy rok pracy wypłacany od czwartego roku pracy, z tym że dodatek ten nie może przekroczyć 20 proc.
Od 1 września tego roku w ciągu roku nauczyciel stażysta powinien średnio miesięcznie zarobić 2,6 tys. zł, a dyplomowany 4,8 tys. zł brutto.
 
– Szkoły prowadzone przez stowarzyszenie rodziców osiągają bardzo dobre wyniki i są znacznie tańsze w utrzymaniu od samorządowych – mówi Marian Buras, wójt gminy Morawica. Stowarzyszenia rodziców prowadzą tam aż sześć szkół.
Część gmin, np. Chmielnik, Jarocin, Wrocław, już zreformowała szkolne biblioteki, włączając je do sieci bibliotek publicznych. Bibliotekarz zatrudniony poza KN pracuje bowiem 40 godzin tygodniowo, a nie 30.
– Z powodu złej sytuacji finansowej, zamiast tworzyć 30-osobowe klasy i zwalniać nauczycieli, przekazano szkolne świetlice i biblioteki Chmielnickiemu Centrum Kultury – wyjaśnia Marek Nowak, kierownik Zespołu Obsługi Oświaty w Chmielniku.
Samorządowcy dodają, że pensum polskich pedagogów jest jednym z najniższych w Europie. Dlatego proponują podwyższenie go z 18 do 20 godzin tygodniowo z dodatkowym zobowiązaniem do prowadzenia tzw. dwóch godzin karcianych.
Karta nauczyciela utrudnia gminom prowadzenie efektywnej polityki oświatowej
– Jesteśmy gotowi do rozmów, ale chcemy konstruktywnych – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Tymczasem samorządy chcą brakujące im pieniądze znaleźć w kieszeni nauczyciela.
Za anachronizm uchodzi dodatek wiejski.
– Dostają go wszyscy nauczyciele, którzy pracują w gminach liczących do 5 tys. mieszkańców – wyjaśnia Mirosław Lech, wójt gminy Korycin. Kiedy go wprowadzono, nikt nie chciał pracować na wsi. Obecnie wiele wiejskich szkół oferuje lepsze warunki pracy niż miejskie. Dodatek to 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego. Nauczyciel dyplomowany, zatrudniony na peł-
nym etacie, dostaje ok. 300 zł brutto miesięcznie.
– Wypłacamy go także nauczycielowi, który jest na urlopie wychowawczym, ponieważ nie jest on składnikiem wynagrodzenia – mówi Marian Buras. Z drugiej strony niewliczany jest on do średniego wynagrodzenia nauczycieli.

Gwarantowane średnie

Od dwóch lat samorządy muszą też tym nauczycielom, którzy w danej grupie awansu zawodowego nie uzyskali średniej, wypłacić jednorazowy dodatek uzupełniający.
– Otrzymują go wszyscy, zarówno ci, których miesięczne wynagrodzenie przewyższało średnią, jak i ci, którzy jej nie osiągnęli, a także ci, którzy byli na urlopie dla poratowania zdrowia czy długim zwolnieniu – mówi Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich. – Należy się każdemu, niezależnie od jakości jego pracy, i dlatego należy go zlikwidować – podkreśla.

Płatny urlop

Samorządy chcą też zmian zasad udzielania urlopów dla poratowania zdrowia. Przysługuje on nauczycielowi na podstawie zaświadczenia od lekarza.
– Nauczyciel otrzymuje w tym czasie wynagrodzenie, które wypłaca szkoła, mimo że na jego miejsce musi zatrudnić innego pedagoga. – Chcemy, aby urlopy były przyznawane wyłącznie w wyniku opinii zespołu orzekającego na czas roku szkolnego i były finansowane przez ZUS – mówi Marek Olszewski, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich.
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA