fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

Pewna forma życia, najnowsza powieść Amélie Nothomb

materiały prasowe
"Pewna forma życia" to najnowsza i jedna z najlepszych powieści Amélie Nothomb, dotycząca problemu bulimii, nieprzystosowania i osamotnienia – pisze Monika Małkowska
Najpierw widzi się jej kapelusze – gigantyczne, ekstrawaganckie. Potem dostrzega się delikatną buzię i drobną postać, jakby schowaną pod nakryciami głowy. Tak prezentuje się urodzona w Kobe córka wieloletniego ambasadora Belgii. Zobacz na Empik.rp.pl
Kosmopolitka, dziwaczka, erudytka. Niedawno skończyła 44 lata i opublikowała 19. powieść, niemal od razu przełożoną na kilka języków, w tym polski. Amélie należy do najpoczytniejszych europejskich pisarzy, wydaje od prawie dwóch dekad. Obserwuję jej twórczość niemal od początku, ze zmiennymi emocjami. „Pewną formę życia" uważam za jej dziełko mistrzowskie. Jest to — podobnie jak „Niebezpieczne związki" de Laclosa — powieść epistolarna. Jednak tym razem na fikcyjne listy wymyślonego bohatera odpowiada realna autorka, wzbogacając korespondencję o wynurzenia, autorefleksje, komentarze. Forma, która zaprasza do udziału w grze. Kupiłam.
Droga Amélie! Gratuluję! „Pewną formę życia" pochłonęłam jednym haustem, nie tylko dlatego, że cienka. Przede wszystkim, świetnie skomponowana. Dotknęłaś ważnego problemu współczesności: postawy ucieczkowej. Coraz więcej ludzi nie radzi sobie z rzeczywistością i ratuje się mitomanią. Ty też tak poprowadziłaś akcję, że czytelnik bez oporów poddaje się mistyfikacji i nabiera ochoty na korespondencję z Tobą. Jak ja. W końcu, nie jestem gorsza od Melvina Mapple'a – faceta, któremu w „Pewnej formie życia" powierzyłaś rolę twojego korespondenta. To amerykański żołnierz stacjonujący przez sześć lat w Iraku. Dwustukilowy bulimik, wyrażający żarciem niezgodę na świat. Bynajmniej nie przygłup. Dużo czyta, w tym – Twoje książki i informacje o Tobie. Dlatego do Ciebie pisze. Naprawdę, sprytny zabieg. Nawet jeśli Mel nie istnieje, to byli inni amerykańscy szeregowcy na irackim froncie, świadomi bezsensu tej interwencji. I zapewne wielu z nich obżerało się dla zabicia wojennego kaca. A żarcie, to najtańszy i najłatwiej dostępny narkotyk, zaś ciągła frustracja potęguje uzależnienie. Niespodziewany zwrot akcji ujawnia, że Mel wcale co dzień nie naraża życia. Co więcej, nie jest żołnierzem ani nie stacjonuje w Iraku. Mimo to ma powody do stresu, który „zajada" kalorycznymi świństwami. Tu materiał do rozważań: dlaczego otyłość stała się chorobą współczesności, nie tylko w USA, gdzie zaczęła się epidemia sadła? Znamienne, że najbardziej utuczyli się biedni, choć zjawisko dotyczy także przedstawicieli profesji niestabilnych, sprzyjających nałogom. A że coraz trudniej znaleźć zawód dający gwarancję bezstresowej kariery, coraz więcej reakcji ucieczkowych, nieważne, w jakich formach. Dragi, alkohol, seks, zakupy... Gdy przeobrażają się w przymus, uniemożliwiają zaznanie satysfakcji i radości, zakłócają poczucie wartości. Sieją spustoszenia nie tylko w kasie, również w psychice. Z szacunkiem MM Chére Monika, Gratuluję! Jesteś stutysięczną osobą nawiązującą korespondencję z madame Amélie Nothomb, w imieniu której piszę. Wygrałaś długopis osobiście pogryziony przez pisarkę oraz jej bloczek listowy. Oczekujemy, że zrobisz właściwy użytek z tych przedmiotów. Do dzieła! Amélie Nothomb Pewna forma życia Tłum. Joanna Polachowska Wyd. Muza SA Warszawa 2011
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA