Prawo drogowe

Więcej punktów karnych za wykroczenia drogowe

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Ostrzejsze karanie kierowców za niektóre wykroczenia powinno – według policjantów – poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach
Po podwyższeniu wysokości mandatów w 2008 r. przyszedł czas na zwiększenie liczby punktów karnych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ma gotowy projekt nowego taryfikatora. Będzie dużo bardziej surowy.
Przykład? 5 punktów karnych dostanie kierowca rozmawiający przez telefon (dziś bez punktów). Tyle samo grozić ma za bezprawne parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych (dziś 0 pkt). 6 punktów to sankcja za przewożenie dziecka bez fotelika (dziś 3 pkt). 4 punkty dostanie kierujący bez zapiętych pasów (dziś 1 pkt). Surowiej będą też traktowani kierowcy łamiący prawa pieszych – tu prawie wszystkie wykroczenia wyceniono na 10 punktów (dziś najczęściej 8 pkt). – To nie nagonka na kierowców – twierdzą policjanci. – Są  wykroczenia, które kierowcy popełniają nagminnie i nie odstraszają ich nawet wysokie mandaty – mówi „Rz" Mariusz Wasiak z Komendy Głównej Policji.
Do takich należy m.in. rozmowa przez telefon, za którą będzie teraz groziło aż 5 punktów karnych. – To sporo, ale przeprowadzone badania pokazały, że rozmowa przez telefon w trakcie jazdy tak absorbuje, że jest tak samo niebezpieczna, jak kierowanie przez nietrzeźwego kierowcę – uzasadnia zaostrzenie kar Mariusz Wasiak. Statystyki dowodzą, że dzisiejsze kary nie odstraszają kierowców od nagminnego łamania prawa. W 2010 r. doszło aż do prawie 39 tys. wypadków. – Jesteśmy na szarym końcu Europy pod względem bezpieczeństwa na drodze. Pierwsze miesiące roku pokazują, że w 2011 r. liczba wypadków może być jeszcze wyższa – mówi Adrian Furgalski, ekspert prawa drogowego z TOR. Kierowców nie odstrasza ani fakt, że policja coraz częściej wyłapuje piratów drogowych (w zeszłym roku aż o 25 proc. wzrosła liczba mandatów), ani wysokość mandatów. MSWiA liczy, że ostrzejsze karanie punktami wpłynie na poprawę bezpieczeństwa. Zgadza się z tym Tadeusz Bratos, prezes Stowarzyszenia Psychologów Transportu. – Mandat nawet tej samej wysokości nie dla wszystkich jest jednakowo dotkliwy. Dla jednych 500 zł to dużo, a dla innych – nie. Punkty karne są tak samo uciążliwe dla wszystkich, bo bez względu na status materialny każdy po uzbieraniu 24 straci prawo jazdy. Zgadza się z tym Krzysztof Szymański z Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców. – Bardzo ważna jest edukacja, ale kierowca musi nie tylko wiedzieć, czego mu nie wolno, lecz mieć też świadomość, że jeśli złamie prawo, to czekają go poważne konsekwencje.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL