Podatki

Można odliczyć stratę na giełdzie

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Osoby grające na giełdzie mogą wykorzystać ostatnie spadki notowań do wytworzenia straty, o którą pomniejszą ewentualne przyszłe zyski
Co mają zrobić inwestorzy, którzy nie chcą się pozbywać papierów mimo trudnej sytuacji na giełdzie?
– Wykorzystać ją do podatkowej optymalizacji – radzi Beata Hudziak, doradca podatkowy, partner w Grant Thornton Frąckowiak. – Patent jest prosty. Trzeba sprzedać przecenione akcje, a następnie je odkupić. Zawartość portfela będzie podobna, natomiast w rozliczeniu rocznym da się wykazać podatkową stratę.

Z tego samego źródła

– Wydatek na nabycie akcji staje się podatkowym kosztem dopiero w momencie ich zbycia – tłumaczy Przemysław Bogusz, doradca podatkowy w kancelarii TuboTax. – Załóżmy, że inwestor kupił w zeszłym roku akcje za 10 tys. zł. Teraz je sprzedał za 8 tys. zł i od razu odkupił za podobną cenę. W zeznaniu rocznym wykaże podatkową stratę w wysokości 2 tys. zł.
Zasady rozliczania straty określa art. 9 ust. 3 ustawy o PIT. Stosuje się je także do dochodów ze sprzedaży papierów wartościowych. Stratę można odliczać przez pięć lat, z  tym że w jednym roku maksymalnie połowę. W „najszybszym" wariancie można ją więc skompensować w całości w ciągu dwóch lat. Można też przyjąć dowolne proporcje – np. 20 proc. straty w jednym roku, 35 proc. w drugim, a 45 proc. w trzecim. Oczywiście stratę można odjąć tylko od dochodów z tego samego źródła (w tym wypadku od dochodów z kapitałów pieniężnych).

Metoda FIFO

Jak wyliczyć wysokość straty wtedy, gdy inwestor kupuje akcje w różnych okresach, a potem sprzedaje ich część? – Przyjmuje się zasadę, że zbywa się papiery wartościowe nabyte najwcześniej, czyli tzw. FIFO (pierwsze przyszło, pierwsze wyszło) – wyjaśnia Beata Hudziak. – Tak wynika z art. 24 ust. 10 ustawy o PIT.  Załóżmy, że inwestor kupił 100 akcji spółki XYZ za 5 zł, 100 za 7 zł i 100 za 9 zł. Potem sprzedał 150 akcji. Koszt podatkowy wyniesie 850 zł. Te wszystkie dane powinny wynikać z PIT-8C wystawianego przez biuro maklerskie, które powinno przyporządkować koszty nabycia papierów do przychodów z ich sprzedaży. – Oczywiście oprócz kosztów wykazanych w PIT-8C, czyli wydatków na nabycie akcji oraz prowizji maklerskich, możemy pomniejszyć przychody również o inne wydatki – mówi Przemysław Bogusz. – Przykładowo o zakupy specjalistycznej prasy, odsetki i prowizje od kredytu zaciągniętego na zakup akcji, dostęp do specjalistycznych serwisów internetowych oraz kursy dla inwestorów. Wydatki poniesione w związku z giełdowymi transakcjami trzeba oczywiście udokumentować. Dlatego trzeba zbierać wszystko, co może się przydać w razie kontroli fiskusa, by przekonać go, że  pomogły  zarabiać na giełdzie, np. na kursie poznać strategię inwestowania. Dochody i straty ze sprzedaży akcji wykazujemy w formularzu PIT-38.  Nie łączymy ich więc z innymi, np. z umowy o pracę albo działalności gospodarczej.   Opinia: Tomasz Wickel, doradca podatkowy w kancelarii Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy Obrót akcjami w celu wygenerowania podatkowej straty to kusząca propozycja dla inwestorów. Zaletą jest możliwość wykorzystania bieżącej straty ekonomicznej wynikającej z niższej wyceny akcji do pomniejszenia dochodu z obrotu innymi papierami wartościowymi, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowej struktury portfela inwestycyjnego. Czasu na rozliczenie straty ze sprzedaży akcji jest sporo (pięć lat), daje to więc inwestorowi dużą elastyczność. Oczywiście powinien się kierować opłacalnością ekonomiczną całej operacji, ale sprzedaż i kupno tych samych akcji w krótkim odstępie czasu nie powinny spowodować dotkliwych strat finansowych. Takiej operacji nie powinien też kwestionować fiskus.   masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.wojtasik@rp.pl   Czytaj też: Rozlicz się ze sprzedaży akcji i udziałów Inwestorze, pamiętaj o podatku Belki Więcej w serwisie: Dochody kapitałowe » Sprzedaż akcji i udziałów
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL