fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Internet

Dostawca internetowy poda minimalny transfer danych

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Operatorzy będą musieli podawać minimalną gwarantowaną prędkość transferu danych
Dzisiaj zdecydowana większość dostawców Internetu zabezpiecza się przed odpowiedzialnością, wpisując w umowach z klientami jedynie maksymalne prędkości transferu danych. Te zaś rzadko są osiągane. Wkrótce ma się to zmienić.
Ministerstwo Infrastruktury przygotowało już nowelizację prawa telekomunikacyjnego. Nowe przepisy zmuszą dostawców do wskazywania w umowach minimalnej prędkości transferu. Klient w każdej chwili będzie mógł zażądać zbadania parametrów. Jeśli się okaże, że są one gorsze od deklarowanych, będzie miał prawo wystąpić o zwrot zapłaty. Za każdy dzień, w którym przez co najmniej dwie godziny łącznie transfer był niższy, przysługiwać będzie zwrot jednej piątej miesięcznej opłaty.
Łatwiej też będzie zmienić operatora. – Pierwsza umowa z dostawcą usług telekomunikacyjnych nie będzie mogła być zawarta na więcej niż 24 miesiące – wyjaśnia Piotr Dynowski, szef praktyki własności intelektualnej w kancelarii Bird & Bird.
– Dostawca będzie musiał zapewnić użytkownikowi możliwość zawarcia umowy również na okres nieprzekraczający roku – dodaje.
Prawo ma także lepiej chronić przed nieuczciwymi organizatorami loterii SMS. Do Urzędu Komunikacji Elektronicznej wpłynęło wiele skarg od osób, które często nieświadomie wzięły w nich udział i były obciążane gigantycznymi kosztami. Czasem wystarczyło nawet odebrać telefon (dzwonił automat), by wziąć udział w konkursie i płacić za otrzymywane esemesy.
Zgodnie z nowelizacją ma to być niemożliwe. Abonent ma świadomie podejmować decyzję o udziale w loterii, po otrzymaniu kompletnej informacji na temat związanych z tym kosztów. W każdym momencie będzie też mógł zrezygnować z subskrypcji.
Chcemy, by usługi premium były świadczone na uczciwych zasadach – tłumaczy Piotr Dziubak, rzecznik prasowy UKE. – Nowelizacja jest tym istotniejsza, że fiaskiem zakończyły się rozmowy „Stołu bez kantów", które miały doprowadzić do samoregulacji branży telekomunikacyjnej – dodaje.
Część nowelizacji poświęcona jest wcieleniu w życie unijnych standardów ochrony praw użytkowników. Komisja Europejska wszczęła już postępowanie przeciw Polsce w związku z opóźnieniami legislacyjnymi.
– Nowelizacja zostanie skierowana pod obrady Rady Ministrów jeszcze przed wyborami – zapewnia Beata Pondo z Ministerstwa Infrastruktury. Małe są jednak szanse, by zmiany przyjął Sejm tej kadencji, gdyż projekt jest bardzo obszerny i prace nad nim z pewnością zajmą sporo czasu.
etap legislacyjny konsultacje społeczne
Zobacz więcej w serwisie:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA