fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Prawo, psychologia – najbardziej oblegane kierunki studiów

Mimo słabych wyników matur kandydaci na najbardziej oblegane kierunki nie są gorsi od przyjmowanych w poprzednich latach. Na zdjęciu listy przyjętych na UW w 2008 r.
Fotorzepa, Rob Robert Gardziński
Prawo, psychologia, anglistyka, budownictwo – te kierunki chce studiować najwięcej maturzystów
Czytaj też: Sam dyplom nie wystarczy - rozmowa z psychologiem biznesu
Uczelnie kończą rekrutację na nowy rok akademicki. Z danych zebranych przez dziennikarzy "Rz" wynika, że maturzyści najbardziej chcą się dostać na prawo. To od lat najbardziej oblegany kierunek na polskich uniwersytetach, jeśli weźmie się pod uwagę liczbę zgłoszonych kandydatów.
Na Uniwersytecie Jagiellońskim o 500 miejsc na wydziale prawa walczyło w tym roku ponad 2,6 tys. kandydatów. Jeszcze więcej chętnych zgłosiło się do zdobycia 400 indeksów prawa na Uniwersytecie Warszawskim – 3,7 tys. kandydatów.
Co przyciąga młodzież do tego kierunku, mimo że, jak pisała w ubiegłą środę "Rz", nawet 20 proc. osób, które uzyskały tytuł adwokata, nie pracuje w zawodzie? – Wykształcenie uniwersyteckie wciąż jest w cenie – odpowiada Jacek Przygodzki z Wydziału Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego (tam było ok.  2,8 tys. kandydatów, czyli dziewięć osób na miejsce). – Nawet jeśli ktoś nie zostaje potem adwokatem czy prokuratorem, to wykształcenie prawnicze ułatwia pracę w innych zawodach, np. prowadzenie własnej firmy handlowej, bo absolwent prawa łatwiej porusza się w gąszczu przepisów i ustaw.
Czołówka najpopularniejszych na uczelniach kierunków niemal się nie zmienia. – Trendy  wciąż się utrzymują – potwierdza Julia Poświatowska, rzeczniczka Uniwersytetu Szczecińskiego. – Największą popularnością wciąż cieszą się psychologia, prawo i filologia angielska.
O indeks na tych kierunkach na US walczy po kilka osób, podczas gdy np. na oceanografii czy studiach śródziemnomorskich jest więcej miejsc niż chętnych.
Z kolei na na Uniwersytecie Warszawskim o 150 indeksów na psychologię ubiega się ok.  2,3 tys. osób. A o 60 indeksów na filologię angielską na Uniwersytecie Jagiellońskim walczy 1,2 tys. kandydatów.
Wśród najbardziej popularnych kierunków uczelnie wymieniają jeszcze m.in. dziennikarstwo i komunikację społeczną (1,8 tys. kandydatów na Uniwersytecie Wrocławskim), zarządzanie (2,4 tys. chętnych na UW).
Z kolei na uczelniach technicznych najbardziej oblegane kierunki to: budownictwo, gospodarka przestrzenna oraz geodezja i kartografia.
Na Politechnice Poznańskiej najwięcej kandydatów zgłosiło się właśnie na budownictwo  (2,5 tys.). Następnie na logistykę (1,9 tys.), energetykę (1,9 tys.) i transport (1,6 tys.).
– Przyszli studenci po prostu słuchają tego, co się mówi, i uważnie obserwują świat wokół siebie – komentuje prof. Adam Hamrol, rektor Politechniki Poznańskiej. – Budownictwo? W Polsce powstają nowe drogi, stadiony, podobnych inwestycji jest mnóstwo. Transport? Na to zawsze będzie zapotrzebowanie. Podobnie jak na specjalistów od informatyki, czy energetyki – zaznacza.
Na Politechnice Wrocławskiej rekordową liczbę kandydatów – około 1,2 tys. –przyciągnął po raz pierwszy na uczelni otwarty kierunek geodezja i kartografia.
Z kolei gospodarka przestrzenna okazała się hitem tegorocznego naboru nie tylko na politechnikach. Jako nowy kierunek otworzył takie studia Katolicki Uniwersytet Lubelski i miał ponad pięciu chętnych na jedno miejsce. Większa rywalizacja była jedynie na anglistyce oraz prawie (po ok. sześć osób na miejsce).
W tym roku niektóre uczelnie mimo wchodzącego niżu demograficznego odnotowały wzrost liczby kandydatów. Również na politechnice w Poznaniu liczba osób jest nieznacznie większa niż w roku ubiegłym. – Ale to tylko statystyka. Bezpieczniej będzie powiedzieć, że od trzech lat zainteresowanie utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie – przyznaje prof. Hamrol.
Uczelnie zauważyły też, że choć słabe wyniki matur (nie zdał co czwarty maturzysta) obniżyły na niektórych kierunkach progi punktowe przyjęć, to jednak na te najbardziej oblegane studia szanse dostania się mają jedynie najlepsi kandydaci. A ich wyniki nie są gorsze od kandydatów przyjmowanych w latach poprzednich.
– W dodatku matematyka na maturze sprawiła, że kierunki techniczne i ścisłe podskoczyły na listach popularności – zauważa Krzysztof Szwejk, rzecznik prasowy SGGW.
Jacek Przygodzki zastrzega jednak, że dużo gorszy może być poziom kandydatów na studia niestacjonarne.

Uniwersytet Jagielloński

Według liczby kandydatów:

Według liczby osób na miejsce:

Uniwersytet Wrocławski

 

Uniwersytet Śląski

Według liczby kandydatów:

Według liczby osób na miejsce
 

Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie

 

Katolicki Uniwersytet Lubelski

Według liczby osób na miejsce:

Według liczby kandydatów:
 

Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu

Według liczby osób na miejsce:
 

Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie

 

Uniwersytet Szczeciński

 

Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny

 

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie

 

Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

 

Politechnika Białostocka

Według osób na miejsce:
 

Politechnika Gdańska

 

Politechnika Koszalińska

 

Politechnika Krakowska

Według osób na miejsce:

Według liczby kandydatów:
 

Politechnika Poznańska

Według liczby kandydatów

Według liczby kandydatów na  miejsce:
 

Politechnika Warszawska

 

Politechnika Wrocławska

 

Politechnika Śląska

 

Uniwersytet Medyczny w Lublinie

 
Dane na podstawie informacji z uczelni
—Renata Czeladko, Izabela Kacprzak, Ewa Łosińska, Piotr Kobalczyk, Tomasz Nieśpiał, Łukasz Zalesiński
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA