fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Producenci kłamią i oszukują na etykietach

Fotorzepa, Miachał Walczak miachał WALCZAK
"Wino" bez wina, napój "owocowy" bez soku owocowego lub kawa "eko", wcale nie ekologiczna - producenci często wprowadzają konsumentów w błąd
Wyniki kontroli przeprowadzonej w pierwszym kwartale przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych są przerażające - rośnie liczba nieprawidłowo oznakowanego jedzenia.
W przypadku herbat i herbatek owocowych problem dotyczył 26 proc. skontrolowanych towarów, o 3 pkt.proc. więcej niż rok wcześniej. Z 27 proc. w 2010 roku do 35  proc. w 2011 roku zwiększył się odsetek źle oznakowanych kaw, a z 18 proc. do 25 proc. napojów spirytusowych.
Słabo wypadły także fermentowane napoje winiarskie - wzrost o 13 pkt.proc., do 31 proc. Lepiej wypadły jedynie napoje bezalkoholowe (spadek z 33 proc. do 27 proc.).
Jak producenci wprowadzali w błąd konsumentów? Na opakowaniach herbaty podawali, że posiadają system HACCP, co miało sugerować specjalne właściwości produktu. Tymczasem system ten obowiązuje w każdym zakładzie produkującym żywność.
Informowali także, że ich produkt jest "bio" lub "eko", mimo że nie był ekologiczny (problem ten dotyczył np. kawy). Jedna z firm umieściła na opakowaniu grafikę i nazwę, które sugerowały, że  herbata jest wyprodukowana z całych owoców grejpfruta. Tymczasem w składzie produktu znajdowała się tylko skórka z tego owocu w ilości 1 proc.
Inspekcja natrafiła na kawę z informacją "pakowano w atmosferze ochronnej", mimo że firma nie zastosowała takiej metody. Wykryła też napój rzekomo wyprodukowany na bazie soku owocowego, podczas gdy jego smak i zapach pochodziły z aromatu.
Niechlubnym przykładem jest napój "MAX-ymalnie owocowy", w którym było... 0,3 proc. zagęszczonego soku cytrynowego.
Na napojach spirytusowych znalazły się informacje, że "powstały z wyłącznie naturalnych, starannie dobranych składników", lub też według "tradycyjnej domowej receptury", mimo że nie róźniły się niczym od pozostałych produktów tej samej kategorii.
Na etykach fermentowanych napojów winopodobnych aromatyzowanych umieszczono rysunek kiści winogron lub użyto nazw: "vinko", "winko" oraz informacje: "king of the best wine", sugerujących, że wyrób jest winem gronowym.
Inspekcja skontrolowała 138 firm, czyli niemal co drugą będącą w jej rejestrze. Zbadane zostały 592 partie artykułów rolno-spożywczych, o łącznej wielkości 95,7 t i niemal 83 tys. hl. Łączne kary pieniężne nałożone przez inspekcję wyniosły ok. 58 tys. zł.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA