fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

17 gmin przekroczyło limit 60 proc. długu

Fotorzepa, Dariusz Majgier DM Dariusz Majgier
17 samorządów miało w 2010 roku zadłużenie przekraczające 60 proc. dochodów. Najczęściej jako powód kłopotów z finansami wskazują problemy z płatnościami z UE. Spór samorządów z rządem o limity długu trwa
W 2010 r. już 17 gmin przekroczyło ustawową granicę zadłużenia, rok wcześniej – zaledwie siedem. Jedną z nich jest Pątnów w woj. łódzkim.
– Sytuacja jest bardzo trudna – przyznaje wójt Pątnowa Edward Kiedos. – Ale dzięki porozumieniu z kontrahentami i bankami realizujemy zadania bieżące – podkreśla. 30 maja Regionalna Izba Obrachunkowa złożyła wniosek o powołanie w gminie zarządu komisarycznego. Wójt Kiedos broni się przed  takim rozwiązaniem, bo największych problemów narobił jego poprzednik Grzegorz Smugowski.  Mimo ostrzeżeń dużo inwestował i pożyczał.  Na koniec 2010 r. dług gminy wynosił 76,7 proc. wobec dochodów, a po wyłączeniu specjalnie skonstruowanych kredytów na realizację projektów UE – 71,3 proc. Ustawowy limit to 60 proc. dochodów. Jednak RIO ma też duże zastrzeżenia wobec nowych władz. Zobowiązania wymagalne wzrosły w I kw. 2011 r. o 100 proc.
Pozostałym 16 gminom, które przekroczyły limit długu, komisarz raczej nie grozi. Ale konsekwencje także mogą być przykre. Gmina Przybiernów (woj.  zachodniopomorskie) dostała zakaz zaciągania nowych zobowiązań. – Wstrzymaliśmy inwestycje, ograniczamy wydatki, nie będzie  w tym roku żadnych podwyżek, likwidujemy jedną szkołę  – mówi „Rz" wójt Tadeusz Kwiatkowski.
Kłopoty wzięły się z przeszacowania zaplanowanych na 2010 r. dochodów. Miało być 16,4 mln zł, skończyło się na 3 mln zł mniej. Podobnie jest w gminie Przemków (woj. dolnośląskie). – W 2010 r. nie dostaliśmy oczekiwanych płatności z UE. A realizujemy ważną inwestycję – oczyszczalnię ścieków – podkreśla sekretarz Leszek Frąckowiak. Oczyszczalnia jest finansowana z kredytów, które trzeba było wziąć większe, gdy zabrakło spodziewanych dochodów. Frąckowiak zapewnia, że gdy tylko gmina podpisze umowę z UE, od razu wystąpi o płatności i spłaci długi.
To właśnie kłopotami z płatnościami z UE większość gmin tłumaczy swoje problemy. Ale też – jak wynika z analizy „Rz" – w części samorządów wyraźnie widać „podkręcanie" dochodów. Co ciekawe, w kilku przypadkach przekroczenie limitu długu zakończy się jedynie pogrożeniem palcem przez RIO – negatywna opinia o wykonaniu budżetu za 2010 r. i zawiadomienie m.in. ministra finansów. Tak jest np. w przypadku gminy Krośnice (dolnośląskie) czy Kobylanka (zachodniopomorskie).
– Nie ma co ukrywać, że zadłużenie samorządów rośnie – mówi Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich. Także w tym roku dług samorządów ma wzrosnąć o kolejne 14 mld zł. A to oznacza, że niebezpieczeństwo przekroczenia limitu zadłużenia w poszczególnej gminie rośnie.
Minister finansów stara się ograniczyć przyrost długu poprzez limity deficytów, zwłaszcza w 2012 r. Do końca czerwca samorządy przedstawią swoją propozycję, jak tego dokonać. Porozumienie w tej kwestii z resortem finansów powinno nastąpić w lipcu.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki a.cieslak@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA