fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Muzułmanie groźni jak naziści?

Newt Gingrich
AP
Czołowy republikański polityk Newt Gingrich wywołał falę oburzenia, porównując islam do totalitaryzmu
Korespondencja z Waszyngtonu
Kontrowersyjne słowa padły z ust Gingricha – byłego przewodniczącego Izby Reprezentantów – podczas telewizyjnej debaty prawicowych kandydatów na prezydenta. – Jestem za tym, aby mówić ludziom, że jeśli nie jesteś gotów, by lojalnie służyć Ameryce, to nie będziesz pracować w mojej administracji. Kropka – powiedział Gingrich, zapytany o stosunek do testów na lojalność wobec USA dla urzędników administracji.
Moderatorzy próbowali mu przerwać, ale Gingrich ciągnął wątek, mówiąc, że zatrudniając muzułmanów w obecnej administracji, używa się takich samych procedur kontroli jak w latach 40. i 50. XX wieku, gdy amerykańskie władze próbowały zdemaskować nazistów i komunistów.
– Postępowaliśmy tak z nazistami. Postępowaliśmy tak z komunistami. W obu przypadkach było to kontrowersyjne i w obu przypadkach po pewnym czasie odkrywaliśmy, że istnieją naprawdę źli ludzie, którzy chcieliby zinfiltrować nasz kraj. Musimy mieć jaja, żeby się postawić i powiedzieć im „nie" – podkreślił polityk.
W blogach, na forach internetowych i w liberalnych mediach natychmiast zawrzało. Kontrowersyjną wypowiedź krytykowali jednak także konserwatywni komentatorzy. – Oczywiście Newt posunął się za daleko, odwołując się do najbardziej pierwotnych instynktów małej grupy ludzi – tłumaczył Matthew Dowd, dawny strateg ekipy George'a W. Busha, zatrudniony obecnie przez telewizję ABC News. – Albo robi to, by odciągnąć uwagę od kłopotów, związanych z kampanią wyborczą, co jest złe, albo on naprawdę w to wierzy, co jest przerażające.
– Zrównywanie amerykańskich muzułmanów oraz nazistów i komunistów przez jednego z czołowych kandydatów na prezydenta jest naganne i niezwykle niebezpieczne – mówi „Rz" Ibrahim Hooper z Rady ds. Stosunków Amerykańsko-Islamskich. – To wprost niewiarygodne, że tego typu nienawistna retoryka nie tylko się pojawia, ale też jest przyjmowana z milczącą aprobatą przez innych republikańskich kandydatów na prezydenta. Jedynym wyjątkiem był tutaj Mitt Romney, który próbował bronić wartości, jaką jest tolerancja i religijna różnorodność.
Przedstawiciel jednej z najbardziej wpływowych organizacji muzułmańskich w USA skrytykował też słowa innego kandydata republikanów Hermana Caina, który powiedział, że nie czułby się dobrze, mając w swoim rządzie muzułmanina. Cain wyjaśniał potem, że nie chodziło mu o wszystkich muzułmanów, ale tylko o tych „złych". – Miałem na myśli tych, którzy chcą nas pozabijać – podkreślił.
Ibrahim Hooper zauważa, że za prezydentury George'a W. Busha tego typu mowa nienawiści była odrzucana. Obawia się, że w miarę zbliżania się przyszłorocznych wyborów prezydenckich kwestie amerykańskich muzułmanów i prawa szarijatu „będą coraz częściej wykorzystywane przez prawicowych ekstremistów".
Gingrich już wcześniej wyrażał niechęć wobec muzułmanów. W tegorocznej debacie na George Washington University przestrzegał studentów, że ich pokolenie „będzie musiało wziąć udział w walce, która może trwać co najmniej tak długo jak zimna wojna". – Będzie niezwykle niebezpieczna, a jeśli nasi wrogowie zdobędą broń biologiczną albo nuklearną, to będziemy w prawdziwych tarapatach – ostrzegał.
Gingrich aktywnie włączył się rok temu w spór o budowę centrum islamskiego niedaleko miejsca zamachów z 11 września w Nowym Jorku. Przekonywał, że w pobliżu Strefy Zero nie powinno być meczetu tak długo, jak długo w Arabii Saudyjskiej nie ma kościołów ani synagog.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA