fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

UJ będzie mógł wybierać rektora w konkursach

Rektor UJ prof. Karol Musioł (na zdjęciu w środku) proponuje, by w statucie uczelni zapisać nowy sposób wyboru jej władz
Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Może zostać pierwszą uczelnią zarządzaną przez menedżera wybranego w nowy sposób
Najstarsza uczelnia w Polsce może zacząć proces zmian obyczajów i tradycji akademickich dotyczących wyborów władz szkół wyższych.
Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karol Musioł zaproponował, by w statucie krakowskiej uczelni zapisać możliwość wyboru rektora, prorektorów i dziekanów wydziałów w drodze otwartych konkursów.
Taką możliwość daje uczelniom nowelizacja ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym (od nowego roku akademickiego wchodzi w życie). Ustawa mówi, że uczelnia w statucie ma zapisać sposób wyłaniania rektora. Może on być powołany – tak jak obecnie – w drodze wyborów albo wybrany w konkursie – co jest zupełnie nowym pomysłem.
– Przedstawiłem senatowi mój punkt widzenia, żeby statutu nie ograniczać do jednego rozwiązania ustawowego i nie zamykać następnemu rektorowi, senatowi czy radzie wydziału drogi wyboru władz przez konkurs, jeśli dojdą do wniosku, że to lepszy sposób – mówi „Rz" rektor Karol Musioł. I przekonuje, że sposób wyboru rektora nie ma korelacji z dobrymi albo złymi czasami na uniwersytecie: – Tak naprawdę złote okresy na UJ zaczynały się od dobrego pomysłu darczyńców, którzy łożyli na rozwój uniwersytetu – ocenia. Podkreśla, że UJ zostawi w statucie zapis dotyczący tradycyjnej metody wyborów. A o ostatecznych zmianach w statucie zdecyduje senat uczelni.
Do tej pory na UJ, jak i na innych uczelniach, rektora wybierali przedstawiciele pracowników i studentów sami wyłonieni w wyborach.
Ministerstwo Nauki wprowadziło zapis o konkursach, by środowisko akademickie bardziej biznesowo spojrzało na kierowanie uczelniami i rektorem miał szansę zostać menedżer – nawet ze stopniem doktora. Jednak nawet minister prof. Barbara Kudrycka nie sądziła, że zdecydują się na to uczelnie z wieloletnią tradycją akademicką.
A w ślad za prestiżową uczelnią z Krakowa prawdopodobnie pójdą też inne szkoły wyższe. – To znaczna zmiana w naszej tradycji, coś, z czym nasza społeczność akademicka się nie zetknęła – mówi prof. Włodzimierz Kurnik, rektor Politechniki Warszawskiej. I tłumaczy, że to jest otwarcie się na cały świat. – Do tej pory kandydaci na rektorów byli wyłaniani spośród wieloletnich pracowników. Teraz rektorem może zostać ktoś spoza uczelni, nawet z innego ośrodka krajowego albo zagranicznego, choć w momencie obejmowana funkcji musi być jej pracownikiem – stwierdza i zapowiada, że też zaproponuje wpisanie do statutu PW taką możliwość wyboru rektora.
Podobnie jak rektor UJ, rektor PW będzie proponował jednak, by w konkursie mogli startować jedynie profesorowie. – Bo rektor uczelni musi być autorytetem, który ma posłuch wśród kadry profesorskiej. To nie jest tylko organizator – uważa prof. Kurnik.
Ustawa nic nie mówi o wyborach rektora na uczelniach niepublicznych. Mimo to niektóre z nich same wprowadzają konkursy. Tak będzie w Wyższej Szkole Biznesu – National-Louis University w Nowym Sączu.
– Zależy mi, by jak najlepiej zabezpieczyć uczelnię przed negatywnymi efektami działania ludzi, którzy będą mieli na uwadze własne interesy, a nie rozwój uczelni – mówi Krzysztof Pawłowski, założyciel szkoły wyższej. – Formuła konkursu jest najlepszym sposobem wyłonienia rektora. Wybory rozbijają jedność uczelni. Często rektorów wybierani są na  reprezentanci czyichś interesów – mówi. Dodaje, że dobrym przykładem są amerykańskie uniwersytety. – Prezydentem uczelni zostaje osoba z zewnątrz, która ma inne doświadczenia i może przenieść dobre praktyki.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA