fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

ABW wkracza, bo serwis parodiował prezydenta

ROL
Właściciel strony internetowej AntyKomor.pl po wizycie agentów zamknął serwis. Prokuratorzy prowadzą postępowanie w sprawie znieważenia. Zawiadomienie złożył internauta
Złośliwe fotomontaże, m.in. dokumentacja wpadek Bronisława Komorowskiego – taką stronę prowadził 25-latek z Tomaszowa Mazowieckiego.
W piątek o 6 rano do jego mieszkania wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przeszukali lokal i zarekwirowali m.in. laptopa. Sprawdzili też piwnicę.
Mężczyźnie oznajmiono, że działania te mają związek z obrazą prezydenta.
Przestraszony interwencją ABW właściciel strony AntyKomor.pl zlikwidował serwis.
Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska, rzecznik ABW, powiedziała "Rz", że czynności w tej sprawie zostały zlecone przez Prokuraturę Rejonową w Tomaszowie Mazowieckim.
Elżbieta Spiżewska-Cyniak z tamtejszej prokuratury poinformowała portal Tvn24.pl, że ma to związek ze śledztwem dotyczącym publicznego znieważenia prezydenta. Grożą za to nawet trzy lata więzienia. – Postępowanie jest w toku. Na razie jest to śledztwo w sprawie, nie przeciwko osobie. Nie postawiono zarzutów – zaznacza Spiżewska-Cyniak.
Zawiadomienie do prokuratury złożył internauta, którego oburzyły zamieszczane na stronie treści.
Przeczytaj jak zareagowali internauci w naszym serwisie wsieci.rp.pl
"Dla jednych AntyKomor.pl był miejscem godnym pożałowania, siedzibą zła i kto wie czego jeszcze, a dla drugich pozycją, która działała na podobnej zasadzie jak te, które ironizowały na temat świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Jarosława Kaczyńskiego – tłumaczy założyciel serwisu we wpisie, który widnieje zamiast dotychczasowej strony. – Działania podjęte przez aparat państwowy mają charakter cenzury politycznej, ograniczają wolność słowa, a także, co najważniejsze, ograniczają prawo obywatela do nieskrępowanego wyrażania poglądów politycznych oraz ograniczają debatę publiczną, której ktoś się chyba boi".
– Każdy ma inne odczucie, oglądając stronę. W tej sprawie powołany zostanie biegły, który oceni, czy treści należy traktować jako satyrę czy też można już mówić o znieważeniu prezydenta – stwierdziła Elżbieta Spiżewska-Cyniak. – Dla mnie, jeśli mogę wyrazić prywatne zdanie, było to wyjątkowo niesmaczne.
Działaniami prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oburzeni są politycy PiS.
– ABW jest wykorzystywana nie do ścigania przestępców i korupcji, ale przeciwników politycznych premiera Donalda Tuska i prezydenta Bronisława Komorowskiego – komentuje były minister sprawiedliwości, obecnie europoseł PiS Zbigniew Ziobro. Jego partia zapowiada, że jest gotowa wynająć adwokata, który będzie bronił autora serwisu.
Kancelaria Prezydenta wyjaśnia, że z działaniami służb i prokuratury nie ma nic wspólnego.
– Gdybym nie wiedział, że to wszystko dzieje się w majestacie prawa i obowiązujących przepisów, to mógłbym pomyśleć, że to próba ostrzeżenia i zastraszenia osób o innych niż obóz władzy poglądach, gdyby próbowały w Internecie pozwalać sobie na zbyt wiele w krytyce i satyrze – komentuje Mirosław Usidus, ekspert ds. mediów internetowych.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA