fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Gazowy biznes bez Gudzowatego

Aleksander Gudzowaty w swojej posiadłości
Fotorzepa, Anna Pietuszko
Biznesmen zamierza definitywnie wyjść z branży. Chce się pozbyć udziałów w Gas Tradingu
Jeden z najbardziej znanych polskich przedsiębiorców jeszcze w tym półroczu może pożegnać się z gazowym biznesem. Według informacji "Rz" Aleksander Gudzowaty w liście do szefów EuRoPol Gazu (firma zarządza polskim odcinkiem gazociągu jamalskiego) zaproponował, że odsprzeda im swój pakiet akcji w kluczowej dla kontroli nad gazociągiem spółce Gas Trading (ma ona 4 proc. akcji spółki EuRoPol Gaz).

EuRoPol Gaz bez Gas Tradingu

Bartimpex Aleksandra Gudzowatego jest jednym z trzech głównych udziałowców Gas Tradingu. Zgodnie z polsko-rosyjskim porozumieniem gazowym ma zmienić się układ właścicielski w EuRoPol Gazie tak, by pozostali tylko dwaj udziałowcy – rosyjski Gazprom oraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (po 50 proc. każdy). Aleksander Gudzowaty jest przeciwny tej zmianie od dawna.
 
– Tu nie chodzi o wyeliminowanie Gas Tradingu, ale wyrugowanie Bartimpeksu, z którym PGNiG i Gazprom ciągle prowadzą spory – mówi "Rz" polski biznesmen. – Ale chcemy polubownie załatwić tę kwestię, więc oczekujemy uczciwej oferty odkupienia naszych akcji w Gas Tradingu i ustalenia godziwej ich wyceny, tak jak zapewniał publicznie wiceprezes Gazpromu Aleksander Miedwiediew.
Aleksander Gudzowaty przyznaje, że sam nie zamierza rozmawiać z szefami EuRoPol Gazu, ale ma negocjatorów. Rozmowy dopiero się rozpoczną. Do tej pory żadna strona nie wspominała o cenie za ten newralgiczny pakiet akcji.

Bartimpex czeka na ofertę

Już jutro może się okazać, czy szefowie EuRoPol Gazu podejmą rozmowy z Bartimpeksem. Na środę planowane jest bowiem posiedzenie rady nadzorczej EuRoPol Gazu. Proces dokonania zmian w akcjonariacie tej spółki będzie jednym z głównych tematów obrad. Zatem członkowie rady – reprezentanci Gazpromu i PGNiG, będą omawiać zarówno ofertę odkupienia 4 proc. akcji od Gas Tradingu, jak i propozycję Aleksandra Gudzowatego. Biznesmen też zasiada w radzie.
14,4 mln dol. może zarobić Bartimpex na sprzedaży akcji Gas Tradingu
Prezes EuRoPol Gazu Mirosław Dobrut od dawna zapewnia, że zależy mu na polubownym przeprowadzeniu zmian w akcjonariacie. Spółka ma wyceny przygotowane przez firmy doradcze, których jednak nie ujawnia. Pod koniec ubiegłego roku rosyjskie media wyceniały wartość EuRoPol Gazu zaledwie na miliard dolarów. To by znaczyło, że pakiet akcji Gas Tradingu jest wart około 40 mln dolarów. A to z kolei oznaczałoby, że Bartimpex – jako współudziałowiec Gas Tradingu – uzyskać miałby ok. 14 – 15 mln dolarów. Ale to mało realne, bo pieniądze za akcje EuRoPol Gazu zostaną przeznaczone na inwestycje w Gas Tradingu. Eksperci uważają, że właśnie z tego powodu biznesmen zaproponował EuRoPol Gazowi wykupienie Bartimpeksu. Licząc zaś na godziwą wycenę, oczekuje znacznie wyższej kwoty.

Pomysł na biogazownie

Aleksander Gudzowaty był jednym z pomysłodawców utworzenia kilkanaście lat temu Gas Tradingu – spółki będącej praktycznie współudziałowcem gazociągu jamalskiego, którym Rosjanie ślą przez Polskę tranzytem gaz do Niemiec.
Gas Trading miał zarabiać na handlu rosyjskim gazem w Polsce. Pomysł udało się zrealizować tylko częściowo i tylko w pierwszych latach istnienia gazociągu. Potem – choć Gas Trading miał udziały w mocach przesyłowych rurociągu – to  nie miał gazu, bo spółce nie udało się porozumieć z Gazpromem.
Gas Trading zaczął więc szukać innego sposobu na biznes. Najnowszy to budowa biogazowni. Stanisław Rychlicki, który kieruje radą nadzorcza Gas Tradingu (i równocześnie PGNiG), mówi, że jeszcze w tym roku zapadną decyzje o realizacji jednego – dwóch tego typu projektów.
Wpływy ze sprzedaży 4 proc. akcji EuRoPol Gazu mogłyby posłużyć do częściowego sfinansowania biogazowni w Polsce.
Sylwetka
Aleksander Gudzowaty przez wiele lat uchodził za najbardziej wpływowego polskiego biznesmena, zwłaszcza w gazownictwie. Jego nazwisko i firma Bartimpex pojawiały się w czołówce najbardziej znaczących rankingów biznesowych. Otwierał listę tygodnika „Wprost" 100 najbogatszych Polaków w latach 1997 – 1999. Wartość jego majątku była imponująca – w 2002 r. z kwotą 5 mld zł był drugi w rankingu. Swoje wpływy w sektorze gazowniczym zawdzięczał dobrym relacjom w latach 90. z prezesem rosyjskiego Gazpromu Remem Wiachiriewem. To pozwoliło Bartimpeksowi uczestniczyć w pracach realizowanych przy gazociągu jamalskim w Polsce i zarabiać na handlu rosyjskim gazem. Potencjał Aleksandra Gudzowatego potwierdzały też listy największych firm w kraju. W 1997 i 1998 r. Bartimpex miał 18. pozycję wśród 500 największych przedsiębiorstw w Polsce. Kolejne rządy różnie oceniały działalność Gudzowatego.
Premier Jerzy Buzek naraził się biznesmenowi, bo upadł pomysł Bartimpeksu budowy gazociągu z Niemiec do Polski, a PGNiG nie zgodziło się zawrzeć umowy na zakup gazu z tego kierunku. Gabinet Leszka Millera bardziej sprzyjał Gudzowatemu. Po jego liście do ministra skarbu Wiesława Kaczmarka doszło do generalnej wymiany zarządu PGNiG. Poza tym Bartimpex, który wtedy miał plany biopaliwowe, kupił wytwórnię wódek Vratislawia i Polmos Leszno. W kolejnych latach zarówno majątek, jak i wpływy Aleksandra Gudzowatego się kurczyły. Gdy Wiachiriewa zastąpił Aleksiej Miller, wskazany przez Władimira Putina, współpraca Bartimpeksu z Gazpromem nie tylko ustała, ale doszło do ostrego konfliktu. W 2006 r. Bartimpex spadł do czwartej setki na liście największych firm według „Rz".
—a.o.r., a.ła
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA