fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poradniki

Najpierw pojeżdżą na próbę

Okres próbny dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B, trwa dwa lata. To właśnie dla nich ustawodawca przewidział najwięcej zmian, i to dotkliwych
Wszystko to dla poprawy bezpieczeństwa na drodze. Autorzy ustawy o kierujących pojazdami przywołują dane, które wskazują, że to właśnie najmniej doświadczeni, przez co też częściej najmłodsi kierowcy, są najczęstszą przyczyną najtragiczniejszych wypadków drogowych.
W związku z tym przez pierwsze lata ich umiejętności znajdą się pod szczególnym nadzorem.
Od 2013 roku bycie kierowcą rozpoczną od zaliczenia kursu dokształcającego z bezpieczeństwa ruchu drogowego i praktycznych szkoleń z zagrożeń w  ruchu drogowym.
Szkolenia nie będą jedynie spełnieniem formalnych wymagań. Z każdego z nich kierowca będzie się musiał wytłumaczyć i przedstawić staroście zaświadczenia o ukończeniu szkolenia i kursu. Czasu na to będzie mało, bo zaledwie (maksymalnie) osiem miesięcy liczone od dnia otrzymania prawa jazdy.
Choć to uciążliwy do spełnienia warunek, nie jest jedyny. Młody kierowca będzie też musiał jeździć znakowanym autem. Chodzi o  okrągłą nalepkę barwy białej z zielonym symbolem liścia klonowego. Tak oznakowanym autem z  przodu i tyłu (chodzi o szyby) będą poruszać się świeżo upieczeni kierowcy przez pierwszych osiem miesięcy okresu próbnego. I mimo lat, że obydwa warunki wywołują już strach u dzisiejszych nastolatków, którzy właśnie za dwa, trzy lata będą mogli zostać kierowcami, to ustawodawca przewidział też inne ograniczenia.
W okresie próbnym, przed  upływem ósmego miesiąca, licząc od dnia otrzymania prawa jazdy, kierujący pojazdem nie będzie mógł w pełni rozwinąć dozwolonych prędkości, tzn. wcisnąć gazu do dechy. Zabrania się mu przekraczania prędkości 50 km/h na obszarze zabudowanym i 80 km/h poza obszarem zabudowanym oraz 100 km/h  na autostradzie i drodze ekspresowej dwujezdniowej.
Nie wolno im będzie także kierować pojazdem nieoznakowanym (jeśli więc rodzice nie zgodzą się na przyklejenie listka, syn czy córka nie będą mogli prowadzić). I to też nie są ostatnie zastrzeżenia. Najmniej doświadczeni kierowcy nie znajdą też pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu określonego w prawie jazdy kategorii B. Nie będzie im też wolno wykonywać działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem określonym dla prawa jazdy kategorii B.
Dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym spowodują, że okres próby będzie wydłużany. Młody kierowca zaś trafi na kurs reedukacyjny. Po trzecim wykroczeniu (taki sam skutek będzie miało popełnienie jednego przestępstwa drogowego) straci prawo jazdy.
To jest najważniejsza informacja dla wszystkich, którzy boją się nowych regulacji. Zmiany nie dotyczą osób mających już poszczególne uprawnienia. Posiadając kategorię A, nie będzie potrzeby ponownego jej zdobywania. W przypadku prawa jazdy AM każdy, kto przed wejściem przepisów w życie ukończył 18 lat,  nie będzie zmuszony do zdobywania uprawnień. To dlatego, że osobę, która przed  dniem wejścia w życie ustawy ukończyła 18 lat, uznaje się za uprawnioną do kierowania motorowerem na terytorium Polski. Wobec tej osoby nie wymaga się posiadania dokumentu stwierdzającego to uprawnienie.
Maksymalnie przekładając zapisy ustawy na język polski: Jesteś teraz pełnoletni i jeździsz na dowód? Będziesz mógł dalej.
Wprawdzie jest jeszcze czas, jednak najwyższa pora poważnie zastanowić się nad zdobyciem poszczególnych uprawnień (zwłaszcza kat. A) i to jeszcze przed zmianą prawa. Warto podkreślić, że przepisy wejdą w życie po roku od ich uchwalenia.
Komentuje Tadeusz Wiesław Bratos, przewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce
Wprowadzenie okresu próby dla świeżo upieczonych kierowców uważam za bardzo dobry pomysł. Tym bardziej u nas w kraju, gdzie wychowanie komunikacyjne jest obce.
Są państwa, w których dzieci uczą się go już od przedszkola. Dobrze, że u nas postanowiono wpajać te zasady najmniej doświadczonym kierowcom. To nie państwo zamierza ich pilnować, tylko daje im szansę na pilnowanie własnych zachowań.
Ci, którzy zgodzą się ich przestrzegać, nie będą mieć żadnych problemów. Ci, którzy znając zasady, zdecydują się je łamać, muszą się liczyć z konsekwencjami. I tak właśnie być powinno.
Sama próba nie jest niczym odkrywczym. Taki system z powodzeniem działa w innych krajach o wyższej kulturze motoryzacyjnej, więc powinien sprawdzić się i u nas.
Czytaj też artykuły:
Czytaj więcej w serwisie:
Zobacz cały poradnik:
 
 
 
 
 
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA