fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Górnicy zbierają się przed Spodkiem

Fotorzepa, Tom Tomasz Jodłowski
Zakończyła się demonstracja tysięcy górników. Nie obyło się bez incydentów. Manifestujący m.in. wybili szyby w siedzibie Katowickiego Holdingu Węglowego
Demonstracja zakończyła się właśnie przed siedzibą KHW. Wcześniej demonstranci przeszli sprzed spodka pod Urząd Wojewódzki, gdzie petycję z ich postulatami odebrał Zygmunt Łukaszczyk, wojewoda śląski, który obiecał przekazać ją premierowi Donaldowi Tuskowi i wicepremierowi, ministrowi gospodarki Waldemarowi Pawlakowi.
Kulminacja protestu miała miejsce przed siedzibą KHW przy ul. Damrota.
– Elementami demonstracji było - oprócz nagłośnienia - odpalanie petard, palenie kukieł, obrzucanie budynku kamieniami, śrubami, butelkami, jajkami, kijami. Wybitych zostało kilkanaście szyb w dziewięciu oknach, uszkodzony podświetlany baner firmy – wylicza Wojciech Jaros, rzecznik KHW. – Podczas próby wtargnięcia na pierwsze piętro uczestnicy demonstracji zniszczyli przeszklone drzwi oddzielające korytarz od klatki schodowej, zdewastowali pomieszczenie i korytarz prowadzący do sali zajmowanej od poniedziałku przez okupujące go zamiennie
ekipy związkowców – dodaje. Od kilku dni bowiem ok. 10 związkowców okupowało siedzibę KHW. Jaros pytany o to, czy KHW zażąda od związkowców zapłaty za powstałe szkody, powiedział „Rz", iż zarząd spółki nie wypowiedział się na razie w tej sprawie.
– Wszystkie budynki stały jak stoją, a parę szyb jak na to, co robi zarząd KHW ze swoimi górnikami, to niewiele – kwituje w rozmowie z „Rz" Bogusław Ziętek, lider Sierpnia 80. I od razu dodaje, że to nie koniec górniczego gniewu. – Będą kolejne demonstracje i strajki, to już pewne. Sztab związkowych central niebawem podejmie wspólne decyzje w tej sprawie. Dziś wszystkie spółki węglowe i wszystkie związki zawodowe mówią jednym głosem. Dlatego jeśli będzie strajk, to powszechny, wszystkich kopalń – zapewnia. Dodaje, że sytuacja jest bardzo napięte. W KHW i JSW związkowcy są z zarządami w sporach zbiorowych. – W Kompanii też już pachnie sporem zbiorowym – dodaje Ziętek.
O cho chodzi górnikom? Ich zdaniem sytuacja w branży jest bardzo zła, a rząd sobie nic z tego nie robi. – Wiemy, że minister Grad choćby nie wiem co się działo, wypuści JSW na giełdę. Kondycja KHW w kwestii m.in. zatrudnienia i polityki finansowej jest zła, dlatego nie możemy siedzieć z założonymi rękami – mówi Ziętek.
Dominik Kolorz, szef górniczej Solidarności, podczas manifestacji przedstawił protestującym postulaty zawarte w petycji skierowanej do premiera. Wśród nich są m.in. żądania zaprzestania
przez rząd prób realizacji pośpiesznej i dzikiej prywatyzacji górnictwa węgla kamiennego w Polsce pod płaszczykiem przekazania akcji spółek węglowych do oferty publicznej.
W swoim wystąpieniu Kolorz przedstawił dramatyczną sytuację, w jakiej znalazło się górnictwo, zapowiedział bezwzględną walkę z dziką prywatyzacją sektora i zaniedbaniami w zakresie bezpieczeństwie pracy w kopalniach, w wyniku których wciąż dochodzi do wypadków w branży. Podkreślał również, że kiedyś za 100 zł można było kupić pełną siatkę zakupów, a obecnie tylko pół.
– To co się dzisiaj dzieje w Katowicach to dopiero preludium tego, co będzie się działo w następnych tygodniach i miesiącach w całej Polsce. Chcieliśmy prowadzić dialog społeczny, ale okazało się, że z tym rządem to nie jest niemożliwe - powiedział Piotr Duda, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.
Górniczy protest skierowany jest przeciwko nieudolnemu nadzorowi właścicielskiemu, fatalnemu zarządzaniu spółkami węglowymi, drastycznemu wzrostowi wypadkowości w kopalniach, próbie „dzikiej" jak twierdzą górnicy prywatyzacji Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz sygnowanym przez rząd aktom prawnym, które w ocenie związkowców spowodują
wydrenowanie finansów z kopalń, a w konsekwencji upadłość tych zakładów. chodzi o zmiany w prawie geologicznym i górniczym, gdzie ma zostać zapisany podatek od wyrobisk, czyli nieruchomości kopalnianych pod ziemią. Zdaniem branży węglowej to kolejny miliard złotych opłat, zdaniem samorządowców i ministra finansów ok. 100 mln zł rocznie (dla węgla i miedzi łącznie).
Być może już w przyszłym tygodniu górniczy sztab protestacyjny podejmie decyzję o kolejnych protestach.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA