fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Numer IP nie wystarcza do postawienia zarzutów

www.sxc.hu
Prokurator nie powinien umarzać sprawy wyłącznie dlatego, że dostęp do komputera ma więcej osób niż tylko podejrzany
Tak uznał Sąd Rejonowy w Otwocku (sygnatura akt II Kp 366/10), uchylając postanowienie prokuratury o umorzeniu śledztwa przeciw mężczyźnie podejrzewanemu o przejęcie kontroli nad pocztą elektroniczną Małgorzaty Z.
Jej kłopoty zaczęły się, kiedy wytoczyła sprawę o zwrot nieruchomości członkowi dalszej rodziny. Wcześniej bywała u niego w domu i korzystała z jego komputera do sprawdzania swojej poczty.
– W trzy dni po skierowaniu sprawy do sądu ktoś zmienił hasło mojej skrzynki. Zgłosiłam sprawę policji, a ta ustaliła adres IP komputera, z którego wchodzono do mojej poczty. Okazało się, że jest to domowy komputer mężczyzny, od którego domagam się zwrotu nieruchomości – mówi Małgorzata Z.
Podczas przesłuchania podejrzany oświadczył, że nie miał nic wspólnego ze zmianą hasła, a dostęp do jego komputera mają dzieci, rodzina i znajomi. Sugerował nawet, że mogła to zrobić sama Małgorzata Z., która – jak twierdził – wie, gdzie dzieci chowają klucze do domu. Prokuratura stwierdziła, że w tej sytuacji nie ma dowodów, które mogłyby wskazywać, że to właśnie podejrzany był sprawcą, i umorzyła śledztwo.

Trzeba przesłuchać świadków

Kobieta złożyła zażalenie do Sądu Rejonowego w Otwocku. Ten zaś uznał, że prokuratura nie powinna poprzestawać na twierdzeniu podejrzanego i uznawać, że skoro do komputera miało dostęp kilka osób, to nic już nie można zrobić.
– Numer IP komputera, z którego w dniu zdarzenia dokonano czynu (w postaci zmiany hasła na koncie e-mail), należał do podejrzanego. Wobec tego mógł to zrobić on lub jedna z osób, z którymi mieszka lub które mogły w dniu zdarzenia przebywać u podejrzanego. Nie przesłuchano na tę okoliczność żadnych świadków. Prokuratura daje wiarę  wyjaśnieniom podejrzanego, stwierdzając, że „nie da się ich podważyć". Dlaczego i na jakiej podstawie prokurator tak uznał, już nie wyjaśnia – uzasadniła postanowienie sędzia Kamila Różańska.
Prokuratura musi więc ponownie zbadać sprawę. Powinna przeprowadzić dalsze dowody, np. przesłuchać świadków.
Małgorzata Z. po interwencji u operatora swej poczty odzyskała dostęp do skrzynki. Po tym, gdy zmieniła hasło, ktoś znów próbował się do niej zalogować z komputera o tym samym adresie IP.

Domniemanie niewinności

Jak pokazuje opisana sprawa, samo ustalenie numeru IP niewiele jeszcze pokrzywdzonemu daje.
Jeśli dostęp do komputera ma wiele osób, to ustalenie sprawcy może być utrudnione, a często zwyczajnie niemożliwe. Organy ścigania powinny jednak podejmować próby zebrania materiału dowodowego i sprawdzenia, kto mógł korzystać z komputera o danym IP w chwili popełnienia czynu. Na ocenę sprawstwa wpływ może mieć np. to, czy komputer jest zabezpieczony hasłem. Dowodem mogą być zeznania świadków, zapisy monitoringu i inne środki dowodowe – mówi Arkadiusz Lach, adwokat prowadzący kancelarię w Bydgoszczy. – Nierzadko jednak wina konkretnej osoby budzi niedające się usunąć wątpliwości i wówczas decydujące jest domniemanie niewinności.
UMORZONE ŚLEDZTWA
Sprawcy nie udało się ustalić
Czytaj też:
 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA