fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Polscy europarlamentarzyści boją się Europy dwóch prędkości

W najbliższy piątek zostanie zwołany pierwszy szczyt krajów strefy euro. W ocenie polskich europarlamentarzystów powinni wziąć w nim udział także szefowie państw spoza unii walutowej
- Nie stoimy wobec kryzysu strefy euro, tylko kryzysu finansów publicznych w niektórych krajach członkowskich, które tak się akurat zdarzyło należą do grupy euro. Równie dobrze mógłby w tym gronie być kraj spoza grupy, np. Węgry - mówi przewodniczący klubu PO-PSL Jacek Saryusz-Wolski.
W pytaniu skierowanym do Przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso uważa, że tworzy się nowe, nieuzasadnione linie podziałów, które właśnie zostały zlikwidowane dzięki rozszerzeniu w 2004 roku. - Dlaczego, nie musząc, ryzykujemy powstanie unii dwóch prędkości? - pyta poseł.
W jego ocenie Komisja jest strażnikiem traktatów, więc jaka jest podstawa prawno-traktatowa takiego wyłączenia? Dlaczego z góry wykluczać tych, którzy chcą i mogą uczestniczyć w pogłębionej integracji gospodarczej?
Saryusz-Wolski namawia jednocześnie do zastosowania przewidzianego przez traktat mechanizmu wzmocnionej współpracy, który ma charakter otwarty a nie zamknięty, z zachowaniem centralnej roli metody wspólnotowej i Komisji Europejskiej.
- Jednolity rynek obejmuje wszystkie 27 państw UE, tak samo wszystkich dotyczy wyzwanie konkurencyjności - dodaje poseł.
W odpowiedzi Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso podkreślił, że zgadza się, że "metoda wspólnotowa jest metodą uniknięcia podziałów, jest gwarantem uniknięcia rozpadu wewnętrznego rynku". - W związku z tym Parlament Europejski powinien uczestniczyć w pakcie na rzecz konkurencyjności, a Komisja Europejska powinna utrzymać mocną pozycję w ramach paktu. Jest to gwarancja solidarności europejskiej - dodał Przewodniczący Barroso
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA