fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Katastrofa smoleńska

Klich zaniedbał obowiązki

Edmund Klich
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Do prokuratury trafi w przyszłym tygodniu [powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przeciwko płk. Edmundowi Klichowi, akredytowanemu przy MAK - pisze Wirtualna Polska.Zdaniem zespołu PiS badającego katastrofę, to przez niego polscy eksperci nie zbadali wraku
Podstawą zawiadomienia jest pismo członków Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, której Klich przewodzi, do ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka.
Możemy w nim przeczytać m.in: "nagły i nieuzgodniony zarówno z zespołem doradców, jak również ze stroną rosyjską wyjazd Edmunda Klicha ze Smoleńska w trakcie prac grupy polskich specjalistów na miejscu zdarzenia, uniemożliwił stronie polskiej dokończenie tych prac, w tym badanie wraku TU -154M".
Szef zespołu PiS Antoni Macierewicz przypomina, że pismo podpisało trzynastu członków Komisji, wśród nich pięć osób, które w wydarzeniu brały udział. Członkowie komisji złożyli wtedy wniosek do ministra Grabarczyka o odwołanie Klicha z funkcji szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Minister wniosek odrzucił.
Zdaniem posła PiS, płk Edmund Klich zaniedbał obowiązki akredytowanego przy MAK specjalisty, a "porzucenie miejsca katastrofy" uniemożliwiło polskim ekspertom badanie wraku prezydenckiego Tu-154M.

Bezprawny Miller

Macierewicz wezwał też do odwołania Jerzego Millera ze stanowiska szefa Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Jego zdaniem, Miller objął to stanowisko bezprawnie.
Miller, który został szefem polskiej komisji badającej przyczyny i okoliczności katastrofy smoleńskiej 28 kwietnia 2010 roku, został nim "ze złamaniem prawa". Został umieszczony w komisji jako "polityczny nadzorca ekspertów wojskowych".
Polityk PiS stwierdził, że konsekwencje tego "mogą być bardzo daleko idące". Jego zdaniem, raport polskiej komisji może być bowiem podważany "ze względu na bezprawne powołanie osób, które stworzyły ten raport".
- Bezprawie rodzi bezprawie, zamęt rodzi zamęt. A w konsekwencji nie tylko utrudnia się dojście do prawdy, ale także upada autorytet Rzeczpospolitej, ale przede wszystkim oddalamy się od prawdy. Zamiast prawdy jest jakaś smoleńska mgła - oświadczył Macierewicz.
Zarzucił on ponadto Millerowi, że będąc szefem komisji "bada sam siebie" - orzeka bowiem na temat organu, który jest mu podległy. Wyjaśnił, że chodzi o Biuro Ochrony Rządu, którego Miller - jako szef MSWiA - jest przełożonym.
Rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak oświadczyła, że minister Miller nie komentuje sprawy.
Źródło: wp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA