Konsumenci

Za niewykorzystany karnet należy się zwrot pieniędzy

Narciarze, którzy nie wykorzystają wszystkich wykupionych przejazdów lub zostaną im na karnecie punkty, powinni otrzymać od stacji narciarskiej proporcjonalny zwrot części zapłaconej kwoty
Tak podkreśla Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który kontrolował stacje narciarskie. UOKiK zbadał 31 stacji w Małopolsce i na Podkarpaciu. Posługiwały się one różnymi rodzajami karnetów - kartami magnetycznymi, z kodami paskowymi, papierowymi lub kartami chipowymi.
Zawierały one dane o liczbie zakupionych przejazdów lub były ładowane punktami. W ponad połowie stacji były karnety, które uprawniały do korzystania z wyciągów w ściśle określonym czasie. UOKiK zaznacza, że decydując się na korzystanie z wyciągów narciarskich, klient nie ma możliwości negocjowania postanowień umowy, którą nawiązuje, wykupując przejazdy. Przyjmuje on określone np. w regulaminie lub cenniku zasady obowiązujące na terenie stacji narciarskiej.
Mniejsze stacje z reguły mają jedynie cenniki. Niestety, wielu właścicieli wyciągów zapomina, że narciarze to też konsumenci. Oprócz obowiązku płacenia za jeżdżenie mają też swoje prawa, które precyzyjnie określają przepisy. Dlatego regulaminy i cenniki traktuje się jako wzorce umowne, a ich postanowienia można badać, szukając niedozwolonych klauzul umownych. Warto zwrócić uwagę na częste zapisy, które uniemożliwiają narciarzowi odzyskanie pieniędzy za niewykorzystane punkty na karnetach w razie rezygnacji z dalszej jazdy na wyciągu. Tymczasem, zgodnie z art. 385pkt 12 kodeksu cywilnego, niedozwolone są postanowienia, które wyłączają obowiązek zwrotu uiszczonej zapłaty za świadczenie niespełnione w całości lub w części, gdy konsument rezygnuje z zawarcia umowy lub jej wykonania. Wykupując karnet na przejazdy, konsument płaci określoną kwotę, a w zamian za to stacja udostępnia mu swój wyciąg. Świadczenie stacji jest podzielne, czyli może być spełnione częściowo bez istotnej zmiany przedmiotu lub wartości. Dzięki karnetowi można też policzyć, ile przejazdów narciarz już wykorzystał, a ile mu jeszcze zostało. Ponadto wielu narciarzom korzystającym z kilku wyciągów zostaje kilka punktów, których nie da się już wykorzystać, bo jest ich za mało, aby wykonać jakikolwiek wjazd. Niemożliwość odzyskania pieniędzy za niewykorzystane wjazdy lub punkty można więc potraktować jako niedozwoloną klauzulę umowną. Niewykorzystanie punktów oznacza, że konsument wypowiada umowę i tym samym nabywa uprawnienie do zwrotu części świadczenia spełnionego wcześniej w całości - zaznacza UOKiK w swoim raporcie o narciarzach. Zwykle bowiem klient nie jest w stanie przewidzieć - kupując karnet - wszystkich okoliczności, które wpłyną na liczbę rzeczywiście wykorzystanych zjazdów, bo zależy to np. od pogody, wydarzeń na trasie narciarskiej, kolejki do wyciągu itp.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL