fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Waldemar Pawlak o nowej umowie gazowej

Waldemar Pawlak
Fotorzepa, Magda Starowieyska Magda Starowieyska
Jest dobry klimat polityczny do rozmów o cenie gazu – mówi w rozmowie z Agnieszką Łakomą wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak
[b]Rz: Mówił pan, że umowa jest sukcesem, a tymczasem półtora roku negocjowaliśmy zwiększenie dostaw o 2 mld m sześc. Wycofał się pan z wydłużenia kontraktu o 15 lat pod wpływem krytyki politycznej. Gdzie tu sukces?[/b]
Sukces jest potrójny – pozytywny wynik jest korzystny dla UE, dla Polski i Federacji Rosyjskiej. Uważaliśmy, że kontrakt w dłuższej perspektywie, do 2037 r., wraz z umową na utrzymanie tranzytu do 2045 r. byłby najlepszym rozwiązaniem. Najważniejsze jest jednak to, że mamy zapewnione stabilne dostawy gazu. Zatem jest to ważne dla bezpieczeństwa zaopatrzenia. [b]Według pana umowa ma charakter zrównoważony. Ale nie brakuje opinii, że to efekt niekorzystnego dla Polski kompromisu. Stawki za tranzyt gazu przez Polskę rurociągiem jamalskim mają być niskie, a zysk EuRoPol Gazu na poziomie 20 mln zł – czyli niewielki. Jak pan je ocenia?[/b]
Porozumienie ma charakter zrównoważony, a więc korzystny dla obu stron. A EuRoPol Gaz jako właściciel gazociągu jamalskiego nie musi kumulować znaczącego zysku, skoro nie planuje znaczących inwestycji. Stawki za tranzyt gazu są ustalane – według kosztów uzasadnionych – przez niezależny Urząd Regulacji Energetyki. A ci, którzy mówią, że tranzyt przez Polskę ma być drogi, dają argumenty zwolennikom budowy gazociągu Nord Stream – z Rosji przez Bałtyk. [b]Ale gazociąg bałtycki Rosjanie z partnerami z Niemiec i tak wybudują, stawki za tranzyt w Polsce nie mają więc dla tej inwestycji znaczenia...[/b] Ale jeśli koszty transportu gazu drogą lądową – na przykład Jamałem – wzrosłyby nadmiernie, to Rosja więcej gazu słać będzie Nord Stream. [b]Sprawa wydzielenia operatora na gazociągu jamalskim wzbudza wiele emocji. Komisja Europejska domaga się udostępnienia dokumentów. Jak pan ocenia te żądania?[/b] Nasze media mają złych informatorów w Komisji. Jesteśmy w stałym kontakcie i z komisarzem Oetingerem, i dyrektorem Lowe. Dziś i ja, i minister energetyki Rosji Sergiej Szmatko rozmawialiśmy z komisarzem. 2 listopada będzie gościł w Moskwie, dwa dni później w Warszawie. Pozytywnie oceniam te relacje, także z punktu widzenia wdrażania unijnego pakietu energetycznego. To dobre doświadczenie wzmacniające dialog energetyczny Unia – Rosja. [b]Czy mamy szansę na zmianę formuły cenowej w kontrakcie na import rosyjskiego gazu?[/b] Tak. W czasie negocjacji o dodatkowych dostawach udało nam się wypracować korzystną formułę ceny – wraz ze wzrostem importu – możemy dostać wyższy upust. I to podejście można rozszerzyć na cały kontrakt jamalski. [b]Ale w maju szef Gazprom-Exportu Aleksander Miedwiediew mówił, że jego firma nie widzi powodów do zmiany formuły cenowej.[/b] Tak było w maju, ale w grudniu prezydent Dmitrij Miedwiediew przyjedzie do Polski. Będziemy prowadzić rozmowy na wiele tematów, w tym o szeroko pojętej energetyce. I myślę, że to byłby bardzo dobry moment na ogłoszenie dobrej wiadomości przez spółki o zmianie formuły cenowej w gazowej umowie. Klimat polityczny do tych rozmów jest dobry. [b]Wicepremier Sieczyn mówił o współpracy polskich i rosyjskich firm w projekcie elektrowni w Kaliningradzie. Jak pan to ocenia?[/b] Minister Radosław Sikorski mówił w czasie niedawnej wizyty w Kaliningradzie także o wykorzystaniu elektrowni atomowej. Prace analityczne są prowadzone. PGE współpracuje z rosyjskim Inter RAO, a operatorzy systemów energetycznych też rozmawiają. [b]Czy współpraca polsko-rosyjska rozszerzy się na prywatyzację? O tym dziś mówił wicepremier Sieczyn.[/b] Wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski rzeczywiście przedstawił w trakcie spotkania plany prywatyzacyjne rządu na ten i przyszły rok. [b]Czy to znaczy, że rosyjskie koncerny mogą kupić grupę Lotos? 30 października ukaże się zaproszenie do rokowań.[/b] Nie wiem, czy złożą ofertę. Ale tak jak każda inna firma także rosyjskie koncerny mogą przesłać ministrowi skarbu ofertę na Lotos. Natomiast nasz resort zawsze podkreśla, że istotne jest to, by wybrać dla gdańskiej firmy takiego inwestora, który zapewni jej rozwój i utrzyma akcje na polskiej giełdzie. [b]Rosjanie mogliby zaoferować to, na czym szczególnie zależy Lotosowi, czyli dostęp do złóż. Czy to zielone światło dla inwestorów rosyjskich?[/b] Wiceminister Budzanowski na dzisiejszym spotkaniu z Igorem Sieczynem zapowiedział, że w prasie ukaże się zaproszenie do otwartego przetargu, a ostateczna decyzja o wyborze inwestora będzie należeć do Rady Ministrów. Lotos powinien zachować charakter firmy regionalnej. Przykład obecnej sytuacji kopalni Bogdanka pokazuje, że trzeba zachować rozsądną strategię prywatyzacyjną. By nie sprzedawać akcji bez opamiętania, a potem dopiero zastanawiać się, co dalej będzie ze spółką. Lotos ma strategiczne znaczenie i nie może to być zwykła transakcja. Przy sprzedaży Enei też nie można popełnić błędu. [wyimek]Tak jak każda inna firma także rosyjskie koncerny mogą przesłać ministrowi skarbu ofertę na Lotos[/wyimek] [b]Jak pan ocenia możliwość sprzedaży Enei firmie z grupy biznesmena Jana Kulczyka?[/b] Szkoda, że w dyskusji o prywatyzacji energetyki nie wykonano całościowych analiz jej skutków. Może należy wziąć pod uwagę fakt, że na przykład francuska firma państwowa jako inwestor Enei może pobudować elektrownię atomową w Polsce we własnym zakresie i zapłacimy za to, kupując droższą energię. I po sprzedaży firmom z Francji Enei będziemy musieli zapomnieć o polskim projekcie atomowym. [b]Ale skąd taki argument, skoro GDF Suez i EDF zabiegają o współpracę z PGE przy elektrowni atomowej i własnych planów nie mają?[/b] Teraz zabiegają o tę współpracę, ale jeśli Suez będzie dzięki Enei miał tak znaczący dostęp do rynku dystrybucji, może pokusić się o własny projekt atomowy. [b]Nie obawia się pan, że polski inwestor w Enei nie sprosta wymaganiom i powtórzy się sytuacja, jak w Zespole Elektrowni PAK, gdzie przez kilka lat trwał spór między Elektrimem a Skarbem Państwa o finansowanie nowego bloku w Pątnowie?[/b] Uważam, że warto patrzeć na przykład południowych sąsiadów, gdzie działa silny krajowy podmiot – CEZ, i grupa węglowa NWR. U nas potrzebna jest nie tylko państwowa duża grupa energetyczna, ale też i prywatna, która będzie miała centralę w Polsce, a nie w stolicy innego kraju, i tam odprowadzała zyski i dywidendę. [b]Czyli zakup Enei przez firmę Jana Kulczyka to dobry pomysł?[/b] Ważne, aby Enea pozostała polskim podmiotem, a podatki, jakie odprowadza, zostały w naszym kraju.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA