fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Kłopot świata dilerów

Fotorzepa, MW Michał Walczak
Koniec zwyżek na komórkowym rynku odbił się na wynikach dystrybutorów
Grupa Eurotela, który zarządzą największą liczbą sklepów Polskiej Telefonii Cyfrowej (Era), odnotowała w I kwartale br. nieco ponad 0,6 mln zł zysku netto. To dużo mniej niż w analogicznym okresie 2009 roku. Podobnie zachował się wynik grupy Tella, który jest największym dilerem Orange, a rozwija sieć sklepów sprzedających usługi Plusa.
Zyski dilerów spadły, mimo że ich przychody – głównie za sprawą przejęć mniejszych podmiotów i wchodzenia do sieci dystrybucyjnej kolejnych telekomów – z roku na rok rosną. Także w I kw. br. były wyższe niż rok temu. W przypadku grupy Eurotela powiększyły się o niecałe 2 mln zł, do 24,5 mln zł, a w przypadku Tella o blisko 16 mln zł, do 67,1 mln zł.
Dilerzy odczuwają z jednej strony skutki osłabienia gospodarczego, z drugiej – zmiany w polityce operatorów. Nie pomaga im też fakt, że rynek telefonii komórkowej jest coraz bardziej nasycony i sieci przeznaczają więcej pieniędzy na utrzymanie klientów niż na zdobycie nowych.
Eurotel nie ukrywa, że przyczyną pogorszenia się jego wyników jest zmiana modelu rozliczeń wprowadzona w tym roku przez Erę. Zdaniem dystrybutora Era promuje obecnie mniejszych dilerów, którym łatwiej jest osiągnąć wskaźniki będące podstawą wynagrodzenia.
– Od tego roku około 30 proc. wynagrodzenia sieci uzależniona jest od kilku zmiennych składników, które ocenia operator. Na naszą niekorzyść działa tym razem efekt skali: mamy zarówno dobre, efektywne sklepy, jak i te gorsze. Tymczasem ocenie podlega wynik statystycznego punktu. Chcielibyśmy, aby operator oceniał każdy sklep osobno. Prowadzimy rozmowy w tej sprawie – powiedział Tomasz Basiński, członek zarządu Eurotela.
W jego ocenie trudno w nowej sytuacji przewidywać, jakie będą wyniki grupy w tym roku. Pozytywnie działać na nią będzie na pewno rosnąca sieć sklepów spółki zależnej Viamind, która sprzedaje usługi Playa.
Zmiana rozliczeń dotyczy też grupy Tella, gdzie jedna ze spółek zależnych prowadzi 111 sklepów Ery. Jednak Robert Krasowski, wiceprezes Tella, zaznacza, że wyszła ona grupie na korzyść. Negatywnie na wyniki tej giełdowej grupy przełożyło się natomiast bankructwo hurtowni Connex, która złożyła wniosek o upadłość po tym, jak urząd skarbowy zgłosił wobec niej roszczenie o zaległy podatek. Sąd wniosek odrzucił, bo Connex nie miał pieniędzy na przeprowadzenie postępowania.
Krasowski wskazuje, że kłopoty Conneksu obarczyły przede wszystkim wynik netto grupy. Operacyjnie radziła sobie ona słabiej niż rok wcześniej z innego powodu. – Tell (spółka matka, diler Orange – red.) odnotowała spadek wolumenu sprzedaży usług, obniżyła się też średnia wartość prowizji. Ze względu na charakter działalności firmy trudno nam było zareagować i elastycznie obniżyć koszty stałe – powiedział Krasowski. Ma on jednak nadzieję, że w całym 2010 roku grupie uda się zwiększyć zyski z 2009 roku. – Zwykle pierwszy kwartał każdego roku był u nas równie dobry jak ostatni. Tym razem ten trend się nie utrzymał – powiedział wiceprezes Tella.
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=u.zielinska@rp.pl]u.zielinska@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA