fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ochrona zdrowia

Mężczyzn leczy się drożej

Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Najwięcej kosztuje leczenie mężczyzny po 40. Dlaczego? Do lekarza idzie, dopiero gdy ma poważne kłopoty
Narodowy Fundusz Zdrowia sprawdził, ile wydaliśmy w ubiegłym roku na leczenie pacjentów. „Rz” jako pierwsza dotarła do raportu.
[srodtytul]Kobiety częściej w gabinetach[/srodtytul]
NFZ podzielił wydatki pod względem wieku i płci. Sprawdził, czyje leczenie jest najdroższe i jaka jest krajowa średnia.
– To pierwsze badanie robione na tak dużej grupie osób – mówi Dariusz Dziełak, wicedyrektor departamentu świadczeń zdrowotnych NFZ i autor analizy.
Okazało się, że mężczyźni zaczynają się leczyć później niż kobiety. A z wiekiem wydatki na ich leczenie rosną. Różnice stają się bardzo duże – koszty leczenia mężczyzn nawet o 30 procent przewyższają wydatki na leczenie kobiet.
Powód? Według ekspertów przyczynia się do tego fakt, że panowie zgłaszają się do lekarzy o wiele później niż panie. Podczas gdy prawie wszystkie kobiety w wieku ok. 50 lat mają jakiś kontakt ze służbą zdrowia (np. w ramach badań profilaktycznych), to mężczyźni powszechnie chodzą do lekarza dopiero w wieku 65 lat.
– Uważa się, że ten, który chodzi do lekarza, jest mężczyzną słabym – wyjaśnia prof. Janusz Czapiński, socjolog i współautor „Diagnozy społecznej”. – Poza tym tak nas natura ukształtowała, że kobiety częściej trafiają do lekarza z mniej ciężkimi dolegliwościami, a mężczyźni potrzebują pomocy lekarza w sprawach poważnych.
Prof. Czapiński dodaje, że zdrowie mężczyzn w bardzo dużym stopniu zależy od ich sytuacji życiowej: szanse na dożycie podeszłego wieku mężczyzny z wyższym wykształceniem i żonatego są aż czterokrotnie wyższe niż nieżonatego po podstawówce.
– Ten ostatni więcej pije, gorzej się odżywia, pracuje w zawodach o dużej wypadkowości, rzadziej chodzi do lekarza – wylicza Czapiński. – Takie podziały nie dotyczą kobiet. One dbają o siebie bez względu na wykształcenie i sytuację życiową – podkreśla.
[srodtytul]Kosztowna starość[/srodtytul]
Średnio na jednego chorego NFZ wydaje nieco ponad 1000 złotych rocznie. Najwięcej kosztuje opieka medyczna na początku życia: w ciągu dwóch pierwszych lat, gdy dzieci są szczepione i mają zapewnioną szerszą niż w późniejszym wieku opiekę pediatryczną.
Potem wydatki na zdrowie spadają. Wówczas trochę częściej korzystają z leczenia chłopcy. Eksperci tłumaczą to ich większą aktywnością fizyczną – częściej trafiają do lekarza np. z powodu wypadków i urazów.
Wydatki na opiekę zdrowotną gwałtownie rosną, gdy pacjenci osiągają 48. rok życia.
Mniej więcej co setna leczona osoba jest szczególnie ciężko chora. Na zapewnienie opieki takim pacjentom fundusz wydał w ubiegłym roku aż 7,7 miliarda złotych. Najdroższy dla systemu był chory, którego leczenie kosztowało w sumie niemal milion złotych. Z kolei leczenie 40 proc. pacjentów kosztowało rocznie 100 złotych – tyle, ile jedna wizyta u specjalisty.
– Warto uświadomić sobie, jak funkcjonuje system ubezpieczeniowy – podsumowuje Dziełak. – Osoby ciężko chore nie miałyby szans na samodzielne sfinansowanie leczenia, bo jest ono bardzo drogie.
Pobyt na oddziale intensywnej terapii kosztuje nawet 5 tys. zł dziennie. – Na to składają się wszyscy płacący składki – dodaje Dziełak. Np. na stałe dializowanie jednej osoby (prawie 70 tys. zł rocznie) składa się 22 średnio zarabiających Polaków.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA