fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

CEDC kupi Nemiroffa?

Analitycy wyceniają Nemiroffa na ponad 300 mln dol.
Fotorzepa, MW Michał Walczak
Producent Bolsa rozważa zakup ukraińskiej firmy – ustaliła „Rz”
– Zamierzamy wziąć udział w rozmowach dotyczących sprzedaży Nemiroffa, gdy tylko pojawi się taka możliwość. Czekamy na oficjalne rozpoczęcie negocjacji w tej sprawie – mówi „Rz” William Carey, prezes Central European Distribution Corporation.
Ten największy producent wódki na świecie notowany jest na giełdach w Nowym Jorku i Warszawie. O tym, że CEDC może być wśród zainteresowanych liderem ukraińskiego rynku wódki, tamtejsze media informowały w ubiegłym tygodniu. Wówczas prezes CEDC uciął spekulacje na ten temat, mówiąc, że jego firma nie planuje na razie przejęć.
– Strategia, którą trzy lata temu zaprezentowaliśmy radzie nadzorczej, zakładała, że korzystne byłoby przejęcie przez nas Russian Alcohol Group, Parliament, Whitehall oraz właśnie Nemiroffa. Uznaliśmy, że firmy te dadzą nam pozycję lidera w Rosji i na Ukrainie, czyli na największych rynkach wódki na świecie – tłumaczy Carey. CEDC ma już pełną kontrolę nad Russian Alcohol i Parliamentem. Posiada także 80 proc. akcji Whitehall. Carey nie wyklucza jednak, że CEDC, być może jeszcze w tym roku, będzie chciało dokupić pozostałe 20 proc. udziałów tej spółki.
Analitycy wyceniają Nemiroffa na ponad 300 mln dol. Na sprzedaż mają trafić udziały Jakowa Gribowa oraz Anatolija Kipisza, którzy według nieoficjalnych informacji mają 70 – 80 proc. akcji.
William Carey zapewnia, że jego firma nie miałaby problemów ze sfinansowaniem transakcji. – Mamy kilkaset milionów dolarów wolnej gotówki, moglibyśmy także wykorzystać na ten cel kredyt bankowy. Jest najmniej prawdopodobne, że przeprowadzimy kolejną emisję akcji – mówi Carey.
Tymczasem w połowie 2010 r. CEDC ma podjąć ostateczną decyzję, co zrobi ze swoim działem dystrybucji. Sprzedaż hurtowa generuje 25 – 30 proc. przychodów CEDC. Zgodnie z ostatnimi prognozami wyników w 2009 r. mogły one sięgnąć 1,7 mld dol. (według aktualnego kursu jest to ok. 5 mld zł).
– Pod uwagę bierzemy utworzenie oddzielnej spółki. Możemy wprowadzić ją na giełdę lub pozyskać dla niej inwestora strategicznego. Rozważamy także zachowanie dystrybucji w grupie, ale jako oddzielnej firmy – wyjaśnia Carey. CEDC prowadzi już rozmowy z potencjalnymi inwestorami.
Plany dotyczące sprzedaży działu dystrybucyjnego przez CEDC pozytywnie oceniają analitycy. – Główną działalnością CEDC jest produkcja i import mocnych alkoholi i to ta część biznesu generuje 90 proc. zysków. Ponadto uwolniony kapitał mógłby zostać wykorzystany przez spółkę na zmniejszenie zadłużenia lub przejęcie w segmencie produkcyjnym – mówi Michał Potyra, analityk UniCredit CAIB Poland.
Artur Iwański, analityk z Erste Banku, zwraca uwagę, że nowy właściciel spółki dystrybucyjnej musiałby jednak zagwarantować, że produkty CEDC będą stanowiły zdecydowaną większość oferowanych przez niego alkoholi.
W najbliższych miesiącach CEDC planuje także skupić się na integracji spółki Parliament i Russian Alcohol Group. – Spodziewamy się, że dzięki konsolidacji firm zaoszczędzimy w tym roku ok. 15 mln dol. – wyjaśnia Carey. CEDC zamierza także sprzedać jedną z rosyjskich destylarni. Może za nią otrzymać 20 – 25 mln dolarów.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: [mail=b.drewnowska@rp.pl]b.drewnowska@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA