fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Co usłyszy w Polsce szef MSZ Białorusi

Radosław Sikorski
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Andrzej Pisalnik
Mimo nacisków PiS minister spraw zagranicznych RadosławSikorski nie odwołał wizyty Siarhieja Martynaua
Spotkanie obu ministrów rozpocznie się dziś przed południem w pałacyku MSZ na ulicy Foksal. Do pierwszej od wielu lat wizyty szefa dyplomacji Białorusi w Polsce dochodzi w sytuacji, gdy władze w Mińsku nasilają represje wobec przedstawicieli polskiej mniejszości. W poniedziałek siłą przejęły Dom Polski w Iwieńcu i zatrzymały siedmiu działaczy Związku Polaków na Białorusi.
Minister Sikorski zapowiedział wczoraj, że przeprowadzi „męską rozmowę” z Martynauem na ten temat. – Rozważamy też pewne decyzje, które uświadomią Białorusi, ile ryzykuje, represjonując mniejszość polską – podkreślił w Polsat News. W podobnym duchu wypowiedział się premier Donald Tusk. – Nic przyjemnego minister (Martynau – red.) nie usłyszy, jeśli chodzi o to, co się dzieje z naszymi rodakami i z polską organizacją na Białorusi – zaznaczył.
Wizycie Martynaua sprzeciwiają się politycy Prawa i Sprawiedliwości. – Po całej serii antypolskich zdarzeń, a zajęcie Domu Polskiego jest tylko ostatnim z nich, nie powinno się przyjmować z honorami władz tego państwa. Rozmowy polsko-białoruskie powinny się odbywać na szczeblu technicznym. – powiedział „Rz” wiceszef Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Karol Karski z PiS. Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej odpowiadają, że bojkotowanie władz w Mińsku nie byłoby właściwym rozwiązaniem. – Wydarzenia w Iwieńcu to ogromny krok wstecz dla białoruskiej demokracji i to wzbudza niepokój. Ale trzeba zacisnąć zęby i z Białorusią rozmawiać. Tak jak społeczność międzynarodowa rozmawia z Iranem czy z Koreą Północną – stwierdził w rozmowie z „Rz” przewodniczący zespołu poselskiego ds. Białorusi Robert Tyszkiewicz (PO). – Zamknięcie drzwi nie pomogłoby też Polakom na Białorusi – dodał.
Białoruskie media przekonują, że zarzuty polskich władz pod adresem Mińska są wytworem „złośliwej fantazji”. „Sowieckaja Biełorussija” w artykule „Wiele hałasu o nic” skrytykowała Warszawę za zbyt ostrą reakcję na wydarzenia w Iwieńcu. Po konsultacjach w Warszawie do Mińska wrócił tymczasem polski ambasador Henryk Litwin. Jak powiedział rozgłośni Europejskie Radio dla Białorusi, w nadchodzącym tygodniu będzie normalnie pracował, niezależnie od tego, jak potoczą się rozmowy Sikorskiego z Martynauem.
Obaj szefowie dyplomacji mają m.in. podpisać umowę o małym ruchu granicznym, dzięki której mieszkańcy strefy przygranicznej będą się mogli łatwiej poruszać w wyznaczonym terenie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA