fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Nowe wnioski w sprawie Interbroka

Klienci upadłego Interbrok Investment domagają się od BRE Banku już ponad 193 mln zł – wynika z opublikowanego we wtorek raportu banku za czwarty kwartał 2009 r.
Choć od bankructwa firmy foreksowej w maju 2007 r. minęło już prawie trzy lata, liczba wniosków o ugodę wciąż rośnie. Raport BRE Banku za III kwartał 2009 r. wskazywał, że żądania oszukanych klientów sięgają łącznie 139,2 mln zł.
Interbrok był firmą specjalizującą się w zarządzaniu majątkiem bogatszych osób (klientelą byli np. prominentni politycy). Inwestował m.in. w waluty, a jego klienci liczyli na zarobek wynikający z różnic kursowych. W kwietniu 2007 r. Centralne Biuro Śledcze zatrzymało trójkę współwłaścicieli firmy. Ponieważ masa upadłościowa spółki nie wystarczyła, aby zaspokoić roszczenia poszkodowanych, ci skarżą też bank, który prowadził konta brokera.
Poszkodowani twierdzą, że BRE Bank musiał zdawać sobie sprawę, że Interbrok stracił pieniądze klientów i prowadził działalność bez wymaganego zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego. Bank odpowiadał, że jego rolą nie jest kontrolowanie, czy dany przedsiębiorca prowadzi swoją działalność zgodnie z prawem.
Zdaniem części poszkodowanych BRE nie jest bez winy – wskazywali na powiązania personalne założycieli Interbroka z bankiem (jeden z nich był wcześniej członkiem rady nadzorczej BRE). Bank odpowiadał, że Interbrok nie był traktowany preferencyjnie.
[wyimek]82 osoby wystąpiły do 8 lutego do BRE z wezwaniem do próby ugody w sprawie Interbroka [/wyimek]
Z raportu banku za czwarty kwartał ubiegłego roku wynika, że do 8 lutego 2010 r. z wezwaniem do próby ugodowej wystąpiły do BRE 82 osoby. Bank otrzymał także osiem pozwów o odszkodowania opiewające w sumie na 800 tys. zł. Poszkodowani zarzucają ”pomocnictwo w sprzecznym z prawem działaniu Interbroku”. Od początku bank nie zawiązuje rezerw na wypadek konieczności wypłaty odszkodowania. Tłumaczy to ”brakiem przesłanek, które pozwalałyby na przyjęcie odpowiedzialności banku”.
Jak dotąd, sądy rozpatrzyły dwa pozwy i odrzuciły żądania poszkodowanych. Nie są to jednak prawomocne orzeczenia – jeden z byłych klientów złożył apelację. Do najważniejszego rozstrzygnięcia w sprawie, w której połączono sześć pozwów, jeszcze nie doszło. Obecnie toczy się postępowanie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA