fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Nie będzie podziału TP SA

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Urząd komunikacji elektronicznej i operator są bliscy kompromisu
W przyszłym tygodniu Telekomunikacja Polska może zakończyć rozmowy z Urzędem Komunikacji Elektronicznej i konkurencyjnymi operatorami dotyczące nowych zasad działania dawnego monopolisty.
– Jest szansa na porozumienie. Rozmowy idą dobrze – mówi Maciej Witucki, prezes zarządu Telekomunikacji Polskiej. Taki optymizm nie zdarzał mu się do tej pory często.
– Negocjowany kompromis jest jedyną szansą na szybką, korzystną zmianę dla klientów na tym rynku - mówi Anna Streżyńska, szef UKE.
W ubiegły piątek Anna Streżyńska spotkała się z prezesem TP, aby omówić zasady rynkowego porozumienia – alternatywy dla administracyjnego podziału TP na część świadczącą usługi klientom i jednostkę zarządzającą infrastrukturą operatora (tzw. jednostkę hurtową). Ta ostatnia miałaby dbać o równy dostęp konkurencji do linii TP, która dzięki nim mogłaby świadczyć usługi pod własnym szyldem.
[wyimek]1,5 mln abonentów usług internetowych i telefonicznych obsługują konkurenci w sieci Telekomunikacji Polskiej [/wyimek]
W tym tygodniu między operatorami alternatywnymi a TP trwają intensywne negocjacje, których finałem ma być oficjalne spotkanie w UKE w przyszłą środę. Według informacji ”Rz” zarządowi Telekomunikacji Polskiej za wszelką cenę zależy na ogłoszeniu porozumienia i uniknięciu formalnego podziału. Oczekuje tego francuski właściciel spółki. To właśnie ma być źródłem nagłego zwrotu w taktyce TP, która do tej pory nie była skłonna do znaczących ustępstw.
O radykalnej poprawie klimatu między negocjującymi stronami mówią też konkurenci TP, którzy prowadzą obecnie robocze spotkania z przedstawicielami narodowego operatora. Ich zdaniem TP jest otwarta na współpracę, co się jeszcze nie zdarzało. – Nagle się okazało, że drobne sprawy, o które dobijamy się od lat, można załatwić w miesiąc – mówi przedstawiciel jednego z operatorów alternatywnych.
A współpraca pomiędzy operatorami alternatywnymi i narodowym była do tej pory co najmniej trudna, chociaż do współdziałania zobowiązuje TP prawo. Konkurenci narzekali, że TP bez końca negocjuje szczegóły umów o współpracy, nie dostarcza wiarygodnych danych czy z błahych powodów odrzuca zamówienia na usługi od konkurentów. Dlatego UKE uznał, że dopiero podział wymusi na operatorze narodowym traktowanie konkurentów fair.
Teraz jednak także urząd skłania się do ustępstw. Jeszcze w czerwcu UKE uważał, że niezbędna jest zmiana marki hurtowej jednostki oraz fizyczny rozdział systemów informatycznych jednostki hurtowej i detalicznej. Dzisiaj już nie uważa tego za konieczne.
UKE liczy, że wynegocjowane porozumienie z TP doprowadzi do zmian we współpracy z operatorami szybciej niż administracyjna separacja. Zdaniem Anny Streżyńskiej dopracowanie szczegółów kompromisu to kwestia jeszcze około trzech tygodni. Natomiast wydanie decyzji o podziale zajęłoby jeszcze kilka miesięcy, a potem konieczna byłaby aprobata Komisji Europejskiej.
Nie wiadomo ostatecznie, na jakiej podstawie miałby zostać zawarty kompromis. Zdaniem Anny Streżyńskiej niema podstaw prawnych, aby przyjął formę decyzji UKE. Jak egzekwować dobrowolne zobowiązania bez żadnej sankcji administracyjnej? – Zawsze możemy wrócić do podziału funkcjonalnego – kwituje Anna Streżyńska.
Dla Netii, najważniejszego konkurenta TP, porozumienie oznacza zmniejszenie ryzyka działalności. Spółka obsługuje w sieci TP ponad 1 mln klientów (najwięcej spośród operatorów alternatywnych), a warunki tej współpracy – wymuszone przez UKE – są kwestionowane przez TP w sądach.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora
[mail=l.dec@rp.pl]l.dec@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA