fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Rząd PO w podróży wyborczej

Premier Donald Tusk
PAP
Ministrowie gabinetu Tuska jeżdżą po kraju, wspierając kandydatów Platformy. Podobno „przy okazji”
Kampania wyborcza na finiszu. Kandydaci PO nie powinni się czuć zaniedbani przez partię, bo niemal na każdej konwencji gościł premier Donald Tusk. Tam, gdzie nie mógł dotrzeć, byli inni przedstawiciele rządu.
Gdy 30 maja w Warszawie Tusk namawiał do głosowania na kandydatów PO, na konwencji w Białymstoku występował wicepremier Grzegorz Schetyna. Oraz minister finansów Jacek Rostowski, który przestrzegał wyborców, by nie słuchali „katastroficznych wizji opozycji”.
Doradcy premiera zapewniają, że w działalność partyjną angażował się on po godzinach pracy. Konwencje Platformy odbywały się w weekendy, ale w dni powszednie na pomoc kandydatom ruszali ministrowie.
– Minister to ważna osoba, zawsze się przyda w kampanii – mówi „Rz” jeden z kandydatów.
Wicepremier Schetyna w ubiegłym tygodniu otwierał dwie wyremontowane drogi gminne, tzw. schetynówki. Jedną z nich – w Świdrygałach – razem z Jackiem Kozłowskim, wojewodą mazowieckim, startującym z mazowieckiej listy PO.
Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbieta Radziszewska w ubiegłym tygodniu przyjechała do Elbląga. Po co? – Byliśmy z panią minister na spotkaniu z wyborcami. Pytania były i do minister, i do mnie – mówi Krzysztof Lisek, kandydat PO na Warmii i Mazurach.
A sekretariat Radziszewskiej tłumaczy: spotkanie było przy okazji. – Pani minister otwierała tam wystawę o udziale kobiet w parlamencie – mówi „Rz” doradca Radziszewskiej.
W poniedziałek w Ełku Liska wspierał minister sportu Mirosław Drzewiecki, a kilka godzin później w Łomży minister sprawiedliwości Andrzej Czuma.
– Minister pojechał na spotkanie z prokuratorami, a potem z sędziami. Po południu spotkał się z sympatykami Platformy jako polityk tej partii i poseł – mówi prokurator Maciej Kujawski z resortu sprawiedliwości. Lisek do Łomży w końcu nie dojechał.
W tym tygodniu w Świętokrzyskie ma przyjechać szef MON Bogdan Klich. – Cieszę się, że osoby związane z Platformą, kiedy wizytują Świętokrzyskie w związku pełnionymi obowiązkami służbowymi, znajdują trochę czasu, by się spotkać z kandydatem do europarlamentu – mówi dyplomatycznie Konstanty Miodowicz kandydujący z okręgu świętokrzysko-małopolskiego.
Paweł Graś, rzecznik rządu, jest zadowolony z przebiegu kampanii. – Większość kandydatów intensywnie pracuje. A Grzegorz Dolniak dobrze sprawdza się jako koordynator kampanii – mówi Graś. Na zarzuty niektórych startujących z list PO, krytykujących sztab wyborczy za chaos, odpowiada: – Podczas każdej kampanii toczy się wewnętrzna rywalizacja. Zwłaszcza teraz, kiedy w wyborach do PE dość duża grupa osób bije się o niewielką liczbę mandatów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA