fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Nowe obowiązki dla organizatorów wycieczek

Pielgrzymi w Lourdes
AFP
Kościoły mogą mieć kłopoty z organizowaniem wielodniowych pielgrzymek albo wyjazdów zagranicznych, a biura podróży z zapewnieniem odpowiednich zabezpieczeń finansowych
Tak wynika z projektu noweli [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=6D57BD81BE8EC2C52C9AD830AEA55AB2?id=175244]ustawy o usługach turystycznych[/link], który przygotowało Ministerstwo Sportu i Turystyki.
Zmienia się m.in. definicja imprezy turystycznej. – Planujący jednodniowe wypady, które nie obejmują transportu lotniczego, nie będą zobowiązani do posiadania statusu organizatora turystyki, co jest dużym ułatwieniem – przekonuje Piotr Cybula z Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie. Chodzi np. o jednodniowe wycieczki szkolne i krótkie wyjazdy parafialne. Oznacza to jednak, że klienci nie skorzystają z ochrony przewidzianej dla zawierających umowę o imprezę turystyczną. Są też ograniczenia.
[srodtytul]Kto podlega ustawie[/srodtytul]
Mają być sprecyzowane obowiązki organizatorów wyjazdów zagranicznych, także tych okazjonalnych o charakterze pielgrzymkowym, bo nie chodzi tylko o przedsiębiorców. Parafie mogłyby organizować takie wyjazdy, ale musiałyby spełnić kilka warunków. Mowa m.in. o obowiązku ubezpieczenia NNW i kosztów leczenia oraz wskazaniu, kto odpowiada finansowo za ściągnięcie turystów do kraju, gdy nie zdoła zrobić tego organizator. Przeciwnikiem zmian jest ksiądz Krzysztof Mikołajczuk, kierownik biura episkopatu. Uważa, że to ograniczanie aktywności parafii, zakonów i stowarzyszeń katolickich w działalności kultowej. „Każde, nawet okazjonalne i jednorazowe działanie (pielgrzymka trwająca dłużej niż 24 godziny lub połączona z noclegiem) byłoby działalnością regulowaną” – podkreśla w piśmie do ministerstwa.
Cybula zaznacza, że już kilka lat temu próbowano wprowadzić ograniczenia dla wyjazdów zagranicznych, ale zablokowały ten pomysł organizacje społeczne.
Kontrowersje wywołuje też ocena, kto nie podlegałby wpisowi do rejestru organizatorów turystyki. Wicemarszałek województwa małopolskiego Leszek Zegzda w pisemnych uwagach podkreśla, że wpis powinni uzyskiwać także organizatorzy jednodniowych wyjazdów zagranicznych do Czech, Austrii albo na Słowację (popularnych zwłaszcza na południu Polski). Ma to zapewnić lepszą ochronę ich klientom.
[srodtytul]Noclegi w mieszkaniach[/srodtytul]
Projekt pozwala na świadczenie usług hotelarskich (do 20 miejsc noclegowych) w domach mieszkalnych. W Krakowie ok. 29 proc. turystów nocuje w kwaterach prywatnych, apartamentach i hostelach.
– To zabytkowe kamienice, stare mieszkania, urokliwe poddasza. Nie podlegają one kategoryzacji – mówi Grażyna Leja, pełnomocnik prezydenta miasta ds. turystyki. Cieszy się, że nowela rozwiąże tę kwestię. W innych miejscowościach turystycznych takie noclegi też są bardzo popularne.
Kraków na razie wpisuje te miejsca do specjalnej ewidencji, ale podkreśla, że przydałyby się jasne przepisy legalizujące działalność hotelarską w budynkach mieszkalnych. Obecnie trudno bowiem udokumentować, że spełniają one wymagania sanitarne, budowlane czy przeciwpożarowe. Powód jest prozaiczny. – Brakuje przepisów wykonawczych dla służb odpowiedzialnych za wydanie takiej opinii – podkreśla Leja. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce jednak, by w projekcie zapisano, że usługi hotelarskie można byłoby świadczyć w budynkach mieszkalnych mających nie więcej niż sześć pokoi.
[ramka][b]Będą silniejsze gwarancje finansowe[/b]
- Biuro podróży musi mieć gwarancję bankową lub ubezpieczeniową, aby pokryć koszty powrotu klienta do kraju, a także zwrot wpłat wniesionych przez klientów za niewykonane zobowiązania umowne. Będzie to zresztą dotyczyło nie tylko przypadku zgłoszenia roszczeń w razie bankructwa biura podróży, ale też innych kłopotów (np. opóźnionego lotu).
- Teraz zabezpieczeniem będzie też mogło być poręczenie. Minimalna wysokość zabezpieczenia dla organizatorów wyjazdów zagranicznych wzrośnie jednak z sześciu do 12 proc., co krytykują biura podróży, bo dla wielu to dodatkowe obciążenie finansowe.
- Marszałek województwa (którego urzędnicy teraz zajmują się powrotami turystów bankrutujących biur podróży) nie będzie już zajmował się rozliczeniami finansowymi. To będzie obowiązkiem ubezpieczyciela bądź banku. W Internecie trzeba będzie podać telefon i e-mail przedstawiciela podmiotu odpowiedzialnego za ściągnięcie turystów do Polski.[/ramka]
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora:
[link=mailto:m.kosiarski@rp.pl]m.kosiarski@rp.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA