fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Szkoła przyszłości

Fotorzepa, Krzysztof Gniewkowski kmg Krzysztof Gniewkowski
Dr inż. Małgorzata Kalinowska-Iszkowska członek Prezydium PTI, wiceprezes CEPIS
Współczesny świat stawia przed edukacją zupełnie nowe zadania. Szybkość zachodzących zmian uniemożliwia maruderom dotrzymanie kroku. Umiejętność przewidywania, otwartość na zmiany, elastyczność dają szanse, choć nie gwarantują sukcesu. Szkoła powinna wyprzedzać te zmiany, bo kształci pokolenia przyszłości, a nie przeszłości. Zawody, których jeszcze nie znamy, i umiejętności, których nawet nie przeczuwamy, będą wyznacznikami postępu.
Kreatywność, współpraca, konkurencyjność to cechy niezbędne do osiągania zespołowych sukcesów. A tylko taki się liczy we współczesnym świecie. Praca zespołowa bazująca na wzajemnym szacunku wymaga przygotowania, treningu i właściwego doboru zespołu. Potrzebuje lidera.
Nowe technologie nie tylko ułatwiają dostęp do wiedzy, ale umożliwiają współpracę poprzez łatwą i szybką komunikację, współdzielenie zasobów i współtworzenie ostatecznych rozwiązań z aktywnym udziałem wszystkich członków zespołu.
Teraz uczeń może i powinien osiągać więcej od nauczyciela, bo nauczyciel ma tylko wskazywać kierunek, źródła i metody permanentnego rozwoju.
Po raz pierwszy w historii dostaliśmy taką szansę. Czy potrafimy z niej skorzystać? Czy stać nas na równie szybkie zmiany, jak te w naszym otoczeniu?
Mój 16-letni kuzyn w Kanadzie w ramach zajęć szkolnych projektuje strony Web. To samo robią jego koledzy, ale indywidualny wysiłek ma się przełożyć na wspólny końcowy sukces ich portalu edukacyjnego.
Pracując w zespołach, młodzi ludzie uczą się, że wspólnie można osiągnąć więcej. Że niekoniecznie moja wygrana oznacza twoją przegraną. Że sytuacje Win-Win wymagają wysiłku i współpracy, ale też są opłacalne dla obu stron. Bawiąc się, jednocześnie się uczą. Jest to najefektywniejsza i najskuteczniejsza forma nauki. Tego samego mogą uczyć profesjonalnie zaprojektowane gry edukacyjne. Takie gry są niesłychanie silnym narzędziem edukacyjnym. I to zarówno gry zespołowe, jak i indywidualne. Gry bazują na emocjach, a emocje wzmacniają proces nauczania. Szkoła nie musi być nudna. Dobrze pojęte współzawodnictwo wyzwala w młodych ludziach inicjatywę, której tak bardzo będą potrzebować w swoim dorosłym życiu.
Dlaczego tak wielu dorosłych nie może sobie poradzić z przemianami ekonomicznymi? Bo uczono ich biernej, miernej postawy życiowej. Tylko nielicznym udało się wybrnąć z raz wytyczonych kolein. Teraz siła społeczności zależy od kreatywności i umiejętności współpracy. Od umiejętności przewidywania i aktywności. Nie wzajemne wyniszczanie, ale rzetelna współpraca, wysiłek zbiorowy i zgoda na wspólne dążenie do celu. No i oczywiście otwarcie na otaczający nas świat. Zastraszony uczeń nie będzie otwarty. Lękający się nauczyciel nie dość, że jest nieszczęśliwy, to jeszcze daje zły przykład podopiecznym.
Koło się zamyka. No i jeszcze te nowe technologie! Po co to komu? Nie dość, że tyle godzin w hałasie, fury sprawozdań i nasiadówek, to jeszcze mam się uczyć czegoś nowego? A po co? Mnie dobrze bez tego. Niech smarkacz słucha, co do niego mówią starsi, i będzie po kłopocie. Ale tak naprawdę dopiero wówczas będzie kłopot, jeśli aktywności młodych ludzi nie skieruje się na wewnętrzny rozwój, współpracę i osiąganie celów. Przyszłość nie potrzebuje biernych wykonawców, ale twórczo myślących, szczęśliwych i spontanicznych młodych ludzi. Zaangażowanych w życie swojej szkoły, uczelni, miasta, dzielnicy. Społeczna aktywność daje szanse na wyeliminowanie najgorszych nawet patologii i sukcesywne porządkowanie wszystkich dziedzin życia. A chyba o to nam właśnie chodzi?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA