fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koniec Lecha Wałęsy

Lech Wałęsa zdradził. Największy Polak drugiej połowy XX wieku, ten, który sam jeden obalił komunizm, dobro nasze narodowe największe, mądrość, którą premier Donald Tusk zamierzał obdarzyć Europę, symbol walki o niepodległość, zmienił front. Porzucił swoich.
Zostawił na lodzie premiera i wicepremiera, marszałka i wicemarszałka, historyków nadwornych i zasłużonych budowniczych III RP. Aż żal teraz na nich patrzeć. Serce się kraje, gdy trzeba słuchać niezdarnych komentarzy Stefana Niesiołowskiego i oglądać jego szalone, rozbiegane oczy. I ten przejmujący widok konsternacji na zwykle zatroskanym o Polskę obliczu premiera.Jeszcze niedawno za Lechem stał kraj cały. "Gazeta Wyborcza" dzień po dniu donosiła, że w każdej gminie, w każdej wsi nawet, formuje się komitet obrony dobrego imienia wielkiego Polaka. Ach, ileż było tam komentarzy wzniosłych, ile słów oburzenia, jak wielkie szat rozdzieranie, ileż wspominków rzewnych. Pamiętacie państwo? Toż to ledwie kilka miesięcy temu. A tu taki pasztet. Takie zaprzaństwo. Niewiarygodne.Zamiast wdzięczności po skon połaszenie się na 30 judaszowych ganleyowych srebrników. Na nic zatem wszystkie wyrzeczenia ludzi rozumnych. Na nic wielkoduszność. Przecież jeszcze ki...
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA