fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telewizja

Pan i władca na krańcu wersalki

Rzeczpospolita
Kobiety należące do Ruchu Potulnych Żon wolą prasować spodnie, niż je nosić. Wykonują wszystkie domowe obowiązki, ale przede wszystkim starają się trzymać „buzię na kłódkę”
Trzymanie języka za zębami jest naprawdę dobrym pomysłem – mówi 33-letnia Skye uśmiechając się zza deski do prasowania. A jej mąż Frank dodaje: – Kobietom trudno jest przestać mówić i pozwolić mężczyźnie być głową rodziny. Skye i Frank poznali się przez Internet i jak oboje wspominają ich związek początkowo przypominał piekło. Kłócili się bez przerwy – aż Skye za radą przyjaciółki przeczytała poradnik „Potulna żona”. Dzięki niej zadziorna Szkotka przeobraziła się w dobrze ułożonego anioła. Prace domowe, którymi kiedyś pogardzała, teraz dają jej poczucie spełnienia.
Książka opublikowana w Ameryce została już przetłumaczona na 15 języków. Twórcy świetnego brytyjskiego dokumentu „Posłuszne żony” zaglądają do domów kobiet, które postanowiły zawarte w poradniku wskazówki wprowadzić w życie. Ich oddanie mężom przybiera różne oblicza.
Pepita zrezygnowała z pracy zawodowej, by należycie troszczyć się o męża Leo. Przygotowuje kąpiel, gdy on wraca brudny i zmęczony z warsztatu samochodowego. Myje mu plecy, nakłada pastę na szczoteczkę do zębów, spryskuje męża wodą po goleniu. Leo zajmuje wygodny fotel, a żona krząta się obok ukochanego. – Wierzę, że jeśli będę dbać o niego, to nasz związek się utrzyma – wyznaje Pepita. Ona przynajmniej może wyskoczyć z przyjaciółkami na drinka. Poza tym ma ten luksus, że... sama się ubiera i maluje.
Bo już Jesse – mąż Crystal – decyduje nie tylko o domowych finansach i zasadach wychowywania dzieci, ale także o tym, jakie ciuchy, makijaż i fryzurę powinna nosić jego druga połowa. A ona? Jest szczęśliwa: – To takie miłe, kiedy otwiera codziennie szufladę i dziękuje, że uprałam mu skarpetki.
Zwolenniczki Ruchu Potulnych Żon twierdzą, że znalazły receptę na harmonijne małżeństwo. Namawiają skupione na sobie, aktywne w pracy i rządzące w domu kobiety, by ustąpiły pola mężczyznom. To oni mają trzymać rodzinny budżet i decydować o tym, co dzieje się w sypialni. Panowie wydają się tym pomysłem zachwyceni. Prawdopodobnie dlatego 1200 Brytyjczyków rocznie żeni się z Tajkami. – Kiedy skończę 70. lat wezmę sobie młodszą o 25 lat, żeby mi gotowała, prała i troszczyła się o mnie – marzy jeden z potencjalnych kandydatów.
Na szczęście są jeszcze mężczyźni, którzy od swoich partnerek oczekują czegoś innego, niż wyszorowania pleców i podania piwa. Choć takie akurat przyjemności może sprawić mężowi nawet najbardziej zagorzała feministka. Pod warunkiem, że nie musi.
[i]Posłuszne żony 10.45 | TVP 2 | sobota[/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA