fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sprawa Olewnika

Dlaczego umierali porywacze

Danuta Olewnik-Cieplińska, siostra Krzysztofa, wraz z ojcem Włodzimierzem Olewnikiem i pełnomocnikiem mec. Bogdanem Borkowskim w Sejmie 16 kwietnia
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Komisja ds. Olewnika. Posłowie wysłuchają jutro prokuratorów prowadzących śledztwa w sprawie tajemniczych zgonów gangsterów w więziennych celach.
Na zamkniętym, niejawnym posiedzeniu sejmowej komisji ds. porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika zjawią się jutro śledczy m.in. z Ostrołęki.
– Przeprowadzimy tak zwane wysłuchanie prokuratorów, którzy prowadzą sprawy dotyczące śmierci porywaczy: Roberta Pazika, Sławomira Kościuka, a także dotyczące śmierci Wojciecha Franiewskiego – potwierdza „Rz” poseł PiS Zbigniew Wassermann, wiceprzewodniczący komisji.
To właśnie Kościuk z Pazikiem na polecenie Franiewskiego udusili w 2003 roku Krzysztofa Olewnika. Dziś wszyscy nie żyją.
Do Warszawy wybiera się Edyta Książek-Radomska, wiceszefowa Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce, która do dziś prowadzi śledztwo w sprawie śmierci Kościuka. Przyjadą także ostrołęccy prokuratorzy z zespołu wyjaśniającego zgon Roberta Pazika.
Obu gangsterów znaleziono powieszonych w celi płockiego aresztu.
Najwięcej wątpliwości jest wokół śmierci Kościuka – prawej ręki szefa gangu Wojciecha Franiewskiego (ten powiesił się w celi pierwszy, przed procesem, latem 2007 r.). Sławomira Kościuka znaleziono martwego w kwietniu 2008 r. Wisiał na prześcieradle w kąciku sanitarnym celi. Kilka dni wcześniej sąd skazał go na dożywocie. Toczące się od roku śledztwo nie wyjaśniło, jak zginął. Prokuratorzy nie wiedzą, czy w chwili śmierci był pod wpływem środków odurzających lub substancji trujących (miał je w organizmie szef porywaczy). Wstępna opinia toksykologiczna była niejednoznaczna. Nie wiadomo też, jak powstały sińce pod kolanami i na rękach, które – według informacji „Rz” – były na ciele Kościuka.
Prokuratorzy liczą, że biegli z renomowanego Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie mogą pomóc wyjaśnić okoliczności tej śmierci. – Czekamy na tę ekspertyzę, mamy nadzieję, że będzie rozstrzygająca – mówi Książek-Radomska.
– Ma być gotowa w maju, przygotuje ją zespół biegłych z toksykologiem i specjalistą medycyny sądowej – dodaje Andrzej Rycharski z prokuratury w Ostrołęce. Wciąż badane są także okoliczności śmierci Pazika. Prokuratorzy wykluczyli już, by ktoś ułatwił mu samobójstwo. Sprawę zgonu Wojciecha Franiewskiego umorzono.
Rodzina Olewników nie wierzy, by porywacze sami zeszli z tego świata. – Ktoś im pomógł – sugerują.
Sejmowa komisja od maja zacznie pracę na jawnych posiedzeniach.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/mail]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA