fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Wojna, rock i reggae

Życie Warszawy
Czy można zaśpiewać wiersze Tadeusza Gajcego? – zastanawiają się muzycy. Muzeum Powstania namówiło grupę rockowych artystów do karkołomnego przedsięwzięcia. Kazik, Armia i Dezerter zmagają się z poezją
Izabela Kraj, Marcin Flint
Lider zespołu rockowego Iluzjon Michał Dziadosz, zarazem polonista, zapytany o autorów najtrudniejszych do interpretacji wierszy nie ma wątpliwości. – Katastrofiści lat 30. i 40. Z Tadeuszem Gajcym na czele. Przez wielość niezrozumiałych dla przeciętnego czytelnika metafor. Barok, ksiądz Józef Baka czy Luis de Góngora to przy tym kaszka z mleczkiem – ocenia.
A interpretacja muzyczna? Wiersze Gajcego w rytmie reggae, rapu, rocka? – On nie myślał muzycznie – ucina Dziadosz.
A jednak! Muzeum Powstania Warszawskiego – które zdążyło już przyzwyczaić do niekonwencjonalnych pomysłów – tym razem chce wydać na 65. rocznicę płytę „Gajcy” z 15 lub 16 utworami. Ma być gotowa pod koniec czerwca.
– O Krzysztofie Baczyńskim wiedzą wszyscy, natomiast Gajcy jest poetą trochę zapomnianym. Może trudnym, ale równie interesującym. Chcemy o nim przypomnieć – mówi rzecznik Muzeum PW Anna Kotonowicz.
Placówka szykuje też ciekawostki z życiorysu poety, żołnierza AK. – Bo kto np. wie, że grał na mandolinie, chodził do szkoły z Wojciechem Jaruzelskim, a na tajny uniwersytet z Władysławem Bartoszewskim? – wyliczają w Muzeum.
[srodtytul]Zapasy z rytmem [/srodtytul]
Do zmagań nad wojenną poezją katastrofisty, wizjonera i buntownika Muzeum zaprosiło kilkudziesięciu doświadczonych i debiutujących artystów. – Nie wszyscy podołali, nie wyczuli klimatu, część zrezygnowała. Ale mamy nadzieję, że rockowe brzmienia tych, którzy zostali, przełamią barierę przystępności tej poezji. I będzie to muzyczne wydarzenie, niekoniecznie psychodeliczne – ocenia Dorota Niemczyk z Muzeum PW.
Na udział w przedsięwzięciu zdecydował się już m.in. Kazik. W jego wykonaniu usłyszymy „Modlitwę za rzeczy”. Nad wybranymi utworami pracują też od tygodni grupy Dezerter („Śpiew murów”), Armia („Wczorajszemu”), Maleo Reggae Rockers („Pytanie”), Pustki („Wiersz o szukaniu”), Pogodno („O szewcu zadumanym”) czy Agressiva 69 („Schodząc”).
– Po dwóch tygodniach znalazłem wreszcie jakiś rytm – przyznaje z ulgą Bodek Pezda, lider Agressivy 69. Początkowo był przestraszony. – Teraz nie jest źle. Muzykę kończę, nie chcę przedobrzyć. Nie może być zbyt patetycznie, tym bardziej wesołkowato. Trzeba znaleźć złoty środek.
Radek Łukasiewicz z Pustek (etatowych interpretatorów literatury pięknej – nawet Broniewskiego, Schultza czy Wyspiańskiego) przez tydzień przeczytał ponad 40 poematów Gajcego. – To gigantyczne wyzwanie. Rytm tych wierszy nie narzuca melodii. Teksty Gajcego w ogóle nie wydają się być śpiewne. Ale pociągające artystycznie – przyznaje.
Darkowi Malejonkowi nie brak animuszu. – Mniejsza o trudności z rytmem, jeśli będzie trzeba, sam go wyznaczę. Obawiam się tylko, jak wykonanie będzie zrozumiane. Chciałem położyć akcenty na rzeczy najistotniejsze. W wierszu „Pytanie” to kwestia egzystencjalna: „Kto ja?”. Ale ludzie są dziś na tyle ogłupieni, że przestali siebie o to pytać – przyznaje Malejonek.
Nie zabraknie też debiutantów, np. wywodzącej się z Gardzienic Karoliny Cichej, która zaśpiewa m.in. jeden z nielicznych erotyków Gajcego „Miłość bez jutra”. A ze znanym z lekcji polskiego wierszem-testamentem dla powojennych pokoleń „Do potomnego” chcą zmierzyć się grupa 52UM i Robert Brylewski.
[srodtytul]Finał dla Janerki [/srodtytul]
A nad własną interpretacją szczególnego, bo ostatniego wiersza Gajcego myśli Lech Janerka. Jednak dopiero pod koniec kwietnia ma dać odpowiedź, czy wystąpi na płycie.
Wiersz „Święty kucharz od Hipciego” – bardzo w klimacie Janerkowej muzyki – został znaleziony przy poecie, gdy zginął 16 sierpnia 1944 r. w wysadzonej przez Niemców kamienicy przy ul. gen. Andersa. Miał 22 lata.
Początkowo pełni obaw o potraktowanie poezji Tadeusza Gajcego byli spadkobiercy jego literackiej spuścizny. – Ale po rozmowach z rodziną usłyszeliśmy bardzo miłe oświadczenie: jeśli to robi Muzeum Powstania, to wierzą, że się powiedzie. Postaramy się nie zawieść – mówi Dorota Niemczyk z MPW.
Artyści, którzy nagrają płytę, wystąpią także podczas tradycyjnego koncertu „Pamiętamy ‘44” w parku Wolności, który poprzedza obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. W tym roku będzie to 25 lipca.
[ramka][b]Tadeusz Gajcy 8 lutego 1922 – 16 sierpnia 1944 r.[/b]
Święty kucharz od Hipciego
Wszyscy święci, hej, do stołu!
W niebie uczta: polskie flaczki
wprost z rynsztoków
Kilińskiego!
Salcesonów misa pełna,
Świeże, chrupkie
Pachną trupkiem:
To z Przedmurza!
Do godów, święci, do godów,
Przegryźcie Chrystusem
Narodów![/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA