Kraj

CIA w Szymanach: są dowody

Port lotniczy Szczytno-Szymany.
Fotorzepa, Jak Jakub Dobrzyński
Ujawniamy dokumenty, które pokazują, że tuszowano loty CIA na Mazury
[link=http://www.rp.pl/artykul/2,291250_Wiezniowie_CIA_w_Szymanach.html][b]Śledztwo "Rz" - Więźniowie CIA w Polsce[/b][/link]
„Rz” i TVP Info ujawniły wczoraj, że polski rząd pomagał w tuszowaniu trasy lotów maszyn wynajmowanych przez CIA. [wyimek]To pierwsza publikacja w Polsce, która podaje tyle faktów na ten temat. [i]Adam Bodnar, Helsińska Fundacja Praw Człowieka[/i][/wyimek]
Mało tego. Samoloty dostały od Polski osłonę – były traktowane jak maszyny rządowe. Dzięki temu Eurocontrol, który kontroluje loty nad kontynentem, nie znał prawdziwego miejsca lądowania amerykańskich odrzutowców w Polsce. A te od 2002 r. do września 2003 r. regularnie latały na lotnisko w Szymanach na Mazurach. Nigdy wcześniej ani później takich lotów tam nie było. Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka nazwał publikację przełomową. – Kiedy rano wszedłem na stronę „Rzeczpospolitej”, byłem przekonany, że nic nowego w sprawie więzień CIA się nie dowiem. Byłem pozytywnie zaskoczony. To pierwsza publikacja w Polsce, która podaje tyle faktów na ten temat – mówił w TOK FM. Zareagowała też Amnesty International: – Informacje podane przez „Rz” i TVP Info są kolejnym potwierdzeniem, że pojawiające się od listopada 2005 roku doniesienia w sprawie przetrzymywania w Polsce więźniów CIA nie są bezpodstawne – stwierdziła rzecznik AI w Polsce Aleksandra Minkiewicz. Sprawę komentują również politycy. – Trzeba sprawdzić te informacje – uważa poseł PO Andrzej Halicki. – Byłoby bardzo źle, gdyby okazało się, że przedstawiciele naszego państwa kłamali. Czułbym się oszukany. Natomiast poseł Lewicy Jerzy Szmajdziński, który w 2003 roku był ministrem obrony narodowej, powiedział w radiowej Jedynce, że w naszym tekście nie przedstawiliśmy żadnych dowodów. – Z tego tekstu oprócz tego, że dziennikarze sobie wyobrażają, że tak było, no to żadnych dowodów na to nie ma – mówił Szmajdziński. Podobnie wypowiadał się inny poseł Lewicy Ryszard Kalisz, były szef MSWiA. – Więzień CIA w Polsce nie było – oświadczył Aleksander Kwaśniewski. Dziś pokazujemy więc część dokumentów, które posiadamy. Pierwszy to tzw. książka ruchowa lotniska w Szymanach z lat 2002 i 2003. W 2006 r. przebywający w Polsce przedstawiciele Komisji Europejskiej usłyszeli, że dokument zaginął. My ją mamy i dzięki niej wiemy, że Amerykanie bywali w Szymanach siedem razy. Ale nie ma tam informacji, skąd przylecieli i dokąd polecieli. Te informacje zawarte są w drugim dokumencie, który posiadamy. To wykaz operacji startów i lądowań na lotnisku w Szymanach. Tam są też dane o statusie lotów oraz o tym, jak załogi samolotów Gulfstream wprowadzały Eurocontrol w błąd – startowały z Szyman, ale w planie lotów podawały, że startują z Warszawy. Z tych dokumentów wynika więc – co napisaliśmy wczoraj – że 5 grudnia 2002 roku w Szymanach był gulftstream N63MU. Natomiast gulftstream N379P latał na Mazury 8 lutego, 7 marca, 25 marca, 6 czerwca i 30 lipca 2003 r. Eurocontrol powinien wiedzieć o każdym z tych lotów. Ale wiedział tylko, że w Szymanach gulfstream lądował 7 marca i 25 marca. [ramka][srodtytul]Rządowe statusy gulfstreamów[/srodtytul] - W 2002 roku CIA „wynajęła” ok. 20 oficerów polskiego wywiadu cywilnego mających dobre kontakty na Bliskim i Środkowym Wschodzie. Dostali od Amerykanów pieniądze za przekazywanie informacji. Grupę formalnie rozwiązano w 2005 roku. - Samoloty Gulfstream i Boeing 737, które w 2003 r. latały do Szyman, były traktowane nad Polską jako rządowe. O taki status wnioskowała dla nich Kancelaria Premiera. W dokumentach lotów wpisywano, że samoloty przewożą ważny sprzęt wojskowy. - Od 2002 r. CIA miała w Starych Kiejkutach swoją bazę. Zlikwidowano ją w 2003 r. - Od 2008 r. Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie więzień CIA. Śledczych interesuje sprawa przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych – wydanie decyzji, które mogły doprowadzić do utraty suwerenności przez część terytorium RP. Dotarliśmy do świadka, który opowiedział nam, że z samolotów w Szymanach wyprowadzano ludzi w kajdankach. Podobne zeznania ma prokuratura. [i]mk[/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL