fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Wielka wyprzedaż w armii

Hitem wyprzedaży mają być czołgi T-72
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
MON przyspiesza wyprzedaż zbędnych nieruchomości i uzbrojenia. Gotówka jest potrzebna natychmiast do podreperowania wojskowego budżetu
MON w potrzebie przypomniało sobie o istnieniu Agencji Mienia Wojskowego, która miała być szybko zlikwidowana (odpowiedni projekt ustawy jest w Sejmie) ale póki jeszcze działa - ma zarabiać i pomagać łatać dziury w okrojonym budżecie obronnym.
Agencja, która od początku istnienia zasiliła kasę MON miliardem zł w gotówce, w tym roku będzie więc ekspresowo przejmować i spieniężać zbędny majątek, którego chętnie pozbyli by się dowódcy. Utrzymanie niewykorzystywanych placów ćwiczeń i budynków koszarowych sporo kosztuje jednostki wojskowe, a muszą one oszczędzać na wszystkim. AMW już próbuje znaleźć nowych właścicieli i użytkowników dla 9, 5 tys hektarów powojskowych nieruchomości a w obliczu gospodarczego kryzysu liczy na co najmniej tysiąc kolejnych hektarów skreślanych właśnie w terenie z wojskowych map.
- Śledzimy sytuację na rynku nieruchomości i na pewno nie będziemy w tym roku przesadnie windować cen oferując powojskowe grunty - zachęca Zbigniew Prokopczyk dyrektor zespołu gospodarki nieruchomościami w AMW.
[srodtytul]Armia obniża ceny[/srodtytul]
Pięćdziesięciohektarowy teren podwarszawskiej Twierdzy Modlin z zabytkowym dwukilometrowym koszarowcem w pakiecie, oferowany bezskutecznie w końcu zeszłego roku za 220 mln złotych w kolejnym wiosennym przetargu ma już cenę wywoławczą o 60 mln zł niższą. Najdroższa dziś w ofercie AMW Kępa Mieszczańska, dwunastohektarowy, powojskowy kompleks w centrum Wrocławia wyceniany kilka miesięcy temu na 392 mln staniał do 353 mln.
W tym roku inwestorzy dłużej się zastanawiają a przed decyzjami powstrzymuje ich zdecydowanie trudniejszy dostęp do kredytów. Ale Agencji i tak udało się w styczniu zarobić 14 a w lutym 11 mln złotych.
— Czujemy presję MON ale też podejmujemy skuteczną grę z łowcami okazji — mówi dyr. Prokopczyk. Za okrągłe 6 mln złotych udało się ostatnio sprzedać 20 hektarową działkę z dziewiętnastowiecznym gmachem poniemieckiego szpitala pod Trzebiatowem warszawskiemu konsorcjum kilku przedsiębiorców. Za 4 mln poszedł atrakcyjny teren w Łodzi przy ul. 1 Maja. Taką samą cenę udało się uzyskać za 10 hektarów lasu z dawnymi magazynami MSWIA pod Olsztynem. MON naciska dowódców by rezygnowali z części dotychczasowych włości ale też samo racjonalizuje stan posiadania. Do sprzedania są trzy resortowe ośrodki wczasowe w Szklarskiej Porębie, pod młotek zapewne pójdą wkrótce sanatoryjne obiekty w Krynicy.
[srodtytul]Samorządy marzą o lotniskach[/srodtytul]
Z siedmiu byłych wojskowych lotnisk pięć wkrótce trafi do samorządów. Entuzjazm lokalnych władz dla budowania regionalnych portów lotniczych wyraźnie jednak osłabł bo koszty niezbędnych inwestycji są spore - mówi dyr. Prokopczyk.
Na nowego właściciela czekają jeszcze dwa lotniska w Debrznie i Makowie Płotach w Zachodniopomorskiem.
Agencja Mienia Wojskowego ma w tym roku przede wszystkim zarabiać. Dlatego skrupulatnie bada wnioski samorządów o przekazanie powojskowych nieruchomości z dużą bonifikatą. Rozdawnictwa nie będzie. Szansę mają gminy, które rzeczywiście potrzebują gruntu pod oczyszczalnie ścieków, szkoły, infrastrukturę komunikacyjną. Okazyjnie nabytej ziemi lokalne władze nie mogą z zyskiem sprzedać przez dziesięć lat.
Ci samorządowcy, którzy odstąpili działki uzyskane od wojska deweloperom licząc na szybki zarobek teraz wezwani zostali przez AMW do zwrotu wartości nienależnej bonifikaty. - Chcemy odzyskać 56, 5 mln zł, 9 spraw już trafiło do sądów - mówi Małgorzata Golińska rzecznik AMW.
[srodtytul]Amerykanie biorą amunicję[/srodtytul]
W zeszłym roku 38 mln złotych przyniosła AMW wyprzedaż odzieży sprzętu, pojazdów (idą na pniu) i wycofanego z wojska uzbrojenia (mogą ją kupić tylko firmy dysponujące koncesją na obrót specjalny). Na żyletki poszło m. in. 12 okrętów oraz 54 samoloty i śmigłowce. Wszystkie czołgi z demobilu kupiły firmy czeskie.
Odbiorcą największej części z 11 tys. sztuk broni strzeleckiej od pistoletów po ciężkie karabiny maszynowe byli hobbyści z USA. Amerykańskie firmy kupują też każdą ilość amunicji małych kalibrów.
W tym roku armia zapowiada, że wyprzeda kolejne partie zużytego wyposażenia. Hitem mają być czołgi T-72.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA