Konflikt izraelsko-palestyński

Izrael wycofuje się ze Strefy

Izraelscy żołnierze na granicy ze Strefą Gazy
AFP
Radykalne ugrupowanie palestyńskie Hamas i związane z nim organizacje ogłosiły natychmiastowe zawieszenie broni. Armia izraelska stopniowo wycofuje się ze Strefy Gazy.
Wojska izraelskie wycofały się już z kluczowych pozycji w Gazie i wokół miasta.
- Mogę potwierdzić, że jest w toku stopniowe wycofywanie się naszych sił - podały izraelskie źródła wojskowe. Brak jednak informacji, kiedy zakończy się całkowite wycofywanie sił izraelskich ze Strefy. Kolumny izraelskich pojazdów wojskowych ruszyły w kierunku granicy między Strefą Gazy a Izraelem wkrótce po ogłoszeniu przez Hamas przerwania ognia.
Wstrzymanie ognia przez Palestyńczyków nastąpiło po tym, jak Hamas ogłosił w meczetach jako swe "wielkie zwycięstwo" jednostronne przerwanie ognia przez Izrael. Premier Ehud Olmert po wczorajszym posiedzeniu gabinetu bezpieczeństwa oznajmił, że od godz. 2.00 czasu izraelskiego (godz. 1.00 czasu polskiego) Izrael przerywa działania zbrojne. [srodtytul]Odblokować Strefę[/srodtytul] W swym komunikacie Hamas zapowiedział, że przerwanie ognia palestyńskie ugrupowania zbrojne wykorzystają na wysłanie do Kairu delegacji celem wyjaśnienia warunków trwałego rozejmu. Hamas dał Izraelowi tydzień na wycofanie swych sił wojskowych ze Strefy Gazy. Domaga się również, by Izrael otworzył wszystkie prowadzące do Strefy Gazy przejścia graniczne, co pozwoli zaopatrzyć jej mieszkańców w żywność i inne podstawowe artykuły. Rozjem potwierdziło kierownictwo Hamasu. Izrael mówił wcześniej, że nie będzie rozważał planu wycofania wszystkich swoich sił wojskowych dopóki Hamas i inni bojownicy nie wstrzymają ognia. - Jeśli istnieje niebezpieczeństwo, że Hamas bezpośrednio storpeduje zawieszenie broni i będziemy musieli na nowo wszcząć ofensywę przeciwko niemu, musimy być wstrzemięźliwi odnośnie do wycofania naszych wojsk - mówił Mark Regev, rzecznik izraelskiego premiera Ehuda Olmerta. Unia Europejska wezwała dziś Hamas do "natychmiastowego i bezwarunkowego przyłączenia się" do ogłoszonego wcześniej przez Izrael jednostronnego zawieszenia broni. Do Izraela zaś czeskie przewodnictwo UE zaapelowało o "całkowite i natychmiastowe otwarcie przejść granicznych ze Strefą Gazy". [srodtytul]Walki po zawieszeniu ognia[/srodtytul] Po ogłoszeniu przerwania ognia przez Izrael i zanim uczynił to Hamas dochodziło jeszcze do starć między żołnierzami izraelskimi a bojownikami palestyńskimi. Według izraelskich źródeł wojskowych, na terytorium Izraela eksplodowało czternaście palestyńskich rakiet, które nie spowodowały jednak ofiar w ludziach. Izraelskie lotnictwo zaatakowało palestyńskie wyrzutnie w Strefie Gazy po tym, jak bojownicy Hamasu dokonali ataku rakietowego. Wcześniej, zarówno źródła w izraelskiej armii jak i w Hamasie, informowały o starciach na północy Strefy Gazy. Jak podaje agencja AFP, powołując się na świadków, do wymiany ognia doszło jeszcze w Rafah na południu Strefy. Armia izraelska tego jednak nie potwierdziła. - Ogłoszone przez Izrael jednostronne zawieszenie broni jest oznaką porażki państwa żydowskiego - ocenił dziś minister spraw zagranicznych Iranu Manuszehr Mottaki. Dodał, że zawieszenie broni bez wycofania się izraelskich sił z Gazy nie może zagwarantować zakończenia starć z palestyńskim Hamasem. - Jedynie ponowne otwarcie przejść granicznych może przywrócić spokój - dodał. Iran nie uznaje państwa Izrael. Wspiera za to bojowników Hamasu.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL