fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe technologie

Śmigła przeganiają burzę

Farma wiatrowa w stanie Utah. W 2030 roku w USA 20 proc. energii będzie uzyskiwane z wiatru
AFP
Elektrownie wiatrowe mogą wpływać na zjawiska pogodowe – dowiodło kilka zespołów naukowców
Spowalnianie prędkości wiatru, sterowanie gęstymi chmurami burzowymi czy ocieplanie powietrza – takie cuda oprócz produkcji energii elektrycznej potrafią czynić wiatraki. Tym samym lista zarzutów wobec skrzydlatych ekologicznych elektrowni uległa wydłużeniu. Do tej pory były oskarżane o powodowanie uciążliwego hałasu oraz o to, że stanowią zagrożenie dla ptaków, które giną w ich turbinach. Niektórych drażnią ich migające nocą światła ostrzegawcze, inni skarżą się, że białe olbrzymy szpecą swoim wyglądem krajobraz.
Nowe światło na pracę wiatrowych elektrowni rzucają badania dwójki naukowców – Daniela Barriego i Daniela Kirk-Davidoffa z Univeristy of Maryland w Stanach Zjednoczonych. Wyliczyli oni, co by było, gdyby obszar rozciągający się z południa na północ od amerykańskiego stanu Teksas do centralnej Kanady, a ze wschodu na zachód od Krainy Wielkich Jezior do Gór Skalistych pokryć jedną wielką farmą wiatrową. Na pozór pomysł wydaje się absurdalny. Podobny scenariusz oznaczałby w praktyce, że znaczną część północnoamerykańskiego kontynentu zajęłyby skrzydlate olbrzymy. Ale naukowcy wiedzieli, co robią.
Z roku na rok powstaje na świecie więcej podobnych elektrowni. Już trzy lata temu jedna trzecia globalnej produkcji energii wiatrowej przypadała na Amerykę Północną. A według przewidywań Departamentu Energii USA w 2030 roku w tym kraju nawet 20 proc. mocy będzie uzyskanej z pomocą wiatru. A to oznacza, że wiatraki staną się jeszcze bardziej powszechnym elementem amerykańskiego krajobrazu.
Gdyby zajęły tak duży obszar, jak założyli to Barrie i Davidoff, to mogłyby – mówiąc dosłownie – kraść wiatr z powietrza i spowolnić jego prędkość o prawie 10 kilometrów na godzinę. Wydaje się, że to niewiele. Ale, jak przewidują uczeni, wystarczająco dużo, by wpływać na kierunek przesuwania się burzy.
Nie są to pierwsze prace wskazujące na wpływ farm wiatrowych na atmosferę. Badaniem tego, w jaki sposób oddziałują one na lokalną pogodę, zajmował się z kolei przed kilku laty zespół Somnath Baidya Roya z Princeton University. Ustalił on, że rozległe obszary pokryte wiatrakami mogą wpływać na stan powietrza w regionie, a mianowicie ocieplać je i osuszać.
[wyimek]Pracujące wiatraki wpływają na aurę nie tylko w skali lokalnej, ale także na większych obszarach [/wyimek]
– Ludzie traktują energię uzyskaną ze źródeł odnawialnych niczym darmowy lunch – komentuje Somnath Baidya Roy. – To błędne podejście. Za konsumpcję czegokolwiek zawsze trzeba zapłacić jakąś cenę.
Z kolei według ustaleń zespołu Davida Keitha z University of Calgary kosztem eksploatacji wiatraków na ogromną skalę – równoznaczną z pokryciem nimi 10 proc. powierzchni lądu – mogłyby być zmiany na niemal całym globie. A mianowicie ochłodzenie atmosfery w regionach podbiegunowych (powyżej 60 st. szerokości geograficznej północnej), a ocieplenie w regionach klimatu umiarkowanego (położonych mniej więcej na szerokości 30 st.).
– Oznacza to zmianę klimatu, ale nie jest ona równoznaczna z globalnym ociepleniem – tłumaczył Keith. – Mało tego, może przynieść korzyści w postaci osłabienia wpływu spalania ropy i węgla na atmosferę.Na ile te prognozy są realne? Sceptycznie podchodzi do nich prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej, były prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych. – To bzdura – mówi. – Nawet gdybyśmy zamiast wiatraków postawili wzdłuż polskiego wybrzeża mur liczący kilkadziesiąt metrów wysokości, to i tak nie będzie miało to większego wpływu na aurę. A ślad środowiskowy, jaki pozostawiają po sobie farmy wiatrowe, jest i tak kilkadziesiąt razy mniejszy niż powstały w wyniku działania elektrowni węglowej.
[i]Portal odnawialnych źródeł energii: [link=http://www.seo.org.pl]www.seo.org.pl[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA