fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Praca z byłą sympatią

Firmowe życie, czyli pytania czytelników „Rz”: Do mojego działu wkrótce ma przyjść nowa pracownica. Problem w tym, że niedawno dowiedziałem się, kim jest ta osoba – to moja była sympatia, z którą rozstaliśmy się przed dwoma laty w bardzo nieprzyjemnych okolicznościach
Obawiam się, że nasze obecne relacje też będą fatalne, a współpraca raczej niemożliwa. Zastanawiam się, czy porozmawiać o tym z szefem czy może zadzwonić do niej. Nie wiem, czy ona wie, z kim będzie pracować w jednym dziale, a nawet w jednym pokoju. Myślałem o zmianie pracy, ale szkoda mi odchodzić z fajnej firmy.
[i]kar[/i]
[b]Ewa Wojtowicz, psycholog społeczny, Centrum Pracy i Kariery Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej[/b]
Dwa lata to dość długi czas. Może zamartwia się pan na wyrost? Jeżeli jednak rzeczywiście współpraca z byłą sympatią będzie rodzić konflikty, warto się zastanowić, jak je rozwiązać. W dużej mierze zależy to od dojrzałości obu stron i od ich zaangażowania w rozwiązanie trudnej sytuacji. Ponieważ w tym przypadku konflikt wywołany byłby przez dwie osoby, obie muszą chcieć poszukiwać rozwiązania. Niezależnie od tego, czy animozje między panem a byłą sympatią będą widoczne czy ukryte, nie można zbagatelizować sytuacji. Jeżeli emocje wciąż będą rządziły państwa relacjami, warto popracować wspólnie nad konstruktywnym rozwiązaniem. Ani unikanie, ani próba agresywnego podejścia do konfliktu nie polepszy relacji. Niezbędny będzie powrót do przeszłości i uświadomienie sobie, że właśnie to zdarzenie wpływa negatywnie na współpracę. Niezbędne jest określenie oczekiwań obu stron wobec wspólnej pracy. Warto też wyznaczyć reguły współpracy; które zachowania są do przyjęcia, a na które nie wyrażają państwo zgody.
[b]Komentarz czytelnika: [/b]
Miś (28/10/2008, 16:25): Udawaj, że Ty to nie Ty :) Jeżeli rozstaliście się w tak złych okolicznościach to może wyparła Cię ze swojej świadomości i Cię nie pozna :) No cóż... Kolejny argument za powiedzeniem: “Nie pal za sobą mostów”. Przepraszam - dzisiaj nic konstruktywnego nie doradzę... :/
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA