fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Rosja zawiesza współpracę z NATO

AFP
Od spełnienia obietnic wycofania wojsk z Gruzji NATO uzależniło dalsze stosunki z Moskwą. Kreml postanowił jednak udowodnić, że to sojusz północnoatlantycki ma więcej do stracenia, i zawiesił współpracę wojskową z NATO.
Teraz Moskwa może zablokować państwom sojuszu północnoatlantyckiego możliwość zaopatrywania wojsk w Afganistanie przez rosyjskie terytorium.
– Rosja nie zamierza zatrzaskiwać drzwi w stosunkach z NATO, ale wybór zależy od sojuszu – oświadczył w czwartek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Rozpoczęta po zakończeniu zimnej wojny współpraca pierwszy raz została jednak zawieszona. Rosja zareagowała w ten sposób na ostrą krytykę jej operacji w Gruzji.
Nieoficjalna informacja o zawieszeniu współpracy dotarła w nocy ze środy na czwartek do norweskiej ambasady w Moskwie z rosyjskiego Ministerstwa Obrony.
– Z tego, co wiemy, Rosja przekaże nam pisemną notę w tej sprawie. Inne kraje również mają ją otrzymać – mówił wiceszef norweskiego Ministerstwa Obrony Espen Barth Eide. Po południu rzeczniczka NATO ogłosiła, że do sojuszu dotarła informacja “o wstrzymaniu przez Rosję współpracy militarnej na arenie międzynarodowej”. Rosyjski ambasador przy NATO Dmitrij Rogozin został odwołany na konsultacje do Moskwy, co w języku dyplomacji jest przejawem poważnego kryzysu.
– Dalszy rozwój kryzysu i całkowite zerwanie relacji między NATO a Rosją może nas cofnąć o dwie dekady. Utrzymywanie kontaktów jest konieczne, aby uniknąć katastrofy – ostrzega “Rz” Adam Hug, ekspert londyńskiego Foreign Policy Centre.
Współpraca między NATO a Rosją zaczęła się w 1991 roku. Od sześciu lat obie strony prowadzą regularne konsultacje w ramach rady NATO – Rosja.
Mimo kłótni o tarczę antyrakietową państwa sojuszu ściśle współpracowały z Moskwą przy tworzeniu systemu obrony przeciwrakietowej. Wojska dawnych ideologicznych przeciwników prowadziły wspólne ćwiczenia i były gotowe do prowadzenia ramię w ramię misji o charakterze humanitarnym czy akcji ratunkowych w przypadku zatonięcia okrętu podwodnego.
4 miesiące dzielą sojusz północnoatlantycki od podjęcia decyzji w sprawie członkostwa Gruzji i Ukrainy w NATO
Jednym z najważniejszych obszarów współpracy stała się jednak walka z terroryzmem. Stany Zjednoczone zabiegały o pomoc Rosji. Kreml udostępnił państwom sojuszu swoje terytorium do zaopatrywania wojsk w Afganistanie.
– Rosji w nie większym stopniu niż NATO potrzebna jest dwustronna współpraca. Myślę, że dla partnerów z sojuszu poparcie ze strony Rosji operacji w Afganistanie jest o wiele ważniejsze. Tym bardziej że to tam decydują się losy NATO – powiedział szef rosyjskiej dyplomacji.
Po inwazji Rosji na Gruzję NATO było krytykowane za zbyt słabą reakcję. Jednak nie tylko ostrymi oświadczeniami postanowił udowodnić Moskwie, że nie odda Gruzji w jej ręce. NATO zapowiedziało dalsze zacieśnienie współpracy z Tbilisi, powołując specjalną komisję Gruzja – NATO. W czwartek amerykański generał John Craddock ogłosił, że Stany Zjednoczone pomogą władzom w Tbilisi odbudować siły zbrojne zniszczone w czasie rosyjskiej operacji.
– Jeśli Rosja próbowała wyznaczyć nieprzekraczalną granicę dla NATO, to się jej nie udało – zapewniała dzień wcześniej w Warszawie amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice.
To wszystko na Rosji nie wywarło większego wrażenia.
– NATO nie jest całkowicie nieskuteczne, ale ma ograniczoną zdolność wywierania nacisku na Rosję – przyznaje Hans-Henning Schroder, ekspert niemieckiego Instytutu Spraw Międzynarodowych i Strategicznych (SWP). Zdaniem wielu specjalistów na decyzję Rosji miało wpływ postanowienie o umieszczeniu w Polsce elementów tarczy antyrakietowej – to bolesny cios dla Rosji od lat sprzeciwiającej się temu projektowi. Ale jeszcze boleśniejsze byłoby objęcie Ukrainy i Gruzji planem działań na rzecz członkostwa w NATO (MAP). Moskwa chce temu za wszelką cenę zapobiec.
– Decyzja w tej sprawie może zapaść w grudniu, a od września zaczną się w sojuszu poważne konsultacje w tym zakresie. Na razie członkowie są wciąż podzieleni w tej sprawie – mówi “Rz” jeden z dyplomatów NATO.
Według Siergieja Markiedonowa z Instytutu Politycznej i Wojskowej Analizy w Moskwie ani Rosji, ani sojuszowi nie zależy na całkowitym zamrożeniu stosunków. – Nawet w czasach zimnej wojny radzieccy dyplomaci spotykali się z urzędnikami sojuszu, przekazywali sobie dokumenty, wymieniali się informacjami. Chcę przypomnieć, że z NATO spierały się swego czasu także Francja i Wielka Brytania – mówi “Rz” ekspert.
Jego zdaniem obie strony zdają sobie sprawę, że współpraca oznacza wyższy poziom bezpieczeństwa na całym świecie, i nie ma mowy o nowej zimnej wojnie.
– Bez udziału Moskwy żaden poważny międzynarodowy problem nie może być rozwiązany – czy dotyczy Iranu, Korei, czy rozpowszechniania broni jądrowej – podkreśla Markiedonow.
Zastępca szefa Sztabu Generalnego Rosji generał Anatolij Nogowicyn poinformował wczoraj, że wojska rosyjskie do piątku wieczorem opuszczą terytorium Gruzji, poza Osetią Południową i strefą buforową wokół niej. Wycofanie wojsk było postawionym przez NATO warunkiem wznowienia współpracy.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA