fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Spowolnienie w Ameryce uderza w General Motors

General Motors Company
AFP
Wyniki koncernu ucierpiały przez odpisy na restrukturyzację. Agencja S&P, spodziewając się strat całej motoryzacyjnej wielkiej trójki z Detroit, obniżyła ich ocenę
Strata amerykańskiego potentata motoryzacyjnego wyniosła 15,5 mld dol., ale odpisy pochłonęły 9,1 mld dol. Był to jeden z najgorszych kwartałów koncernu, który od początku roku zwiększył straty do 18,7 mld. Obroty kwartalne zmalały o 18 proc., do 38,2 mld z 46,7 mld rok temu.
W całym ubiegłym roku GM stracił prawie 39 mld dol. Niewiele pomógł tu zysk netto 891 mln dol. osiągnięty w drugim kwartale.
Koncern już w połowie lipca tego roku uprzedził, że w II kwartale spodziewa się znacznej straty z powodu pogarszania się sytuacji na rynku samochodowym w USA (sprzedaż spadła o 20 proc., koncern obniżył ceny aut, by zachęcić do ich kupowania) i nowych działań naprawczych. 15,5 mld dol. wyniosła strata GM w II kwartale. W sumie od początku roku koncern jest na minusie o 18,7 mld dol.
Kwota 9,1 mld dol. odpisów dotyczy restrukturyzacji, a także pokrywa pakiet socjalny u jednego z dostawców, American Axle, i finansuje trwającą restrukturyzację w dawnej filii Dephi. Sam GM zamierza dodatkowo zlikwidować do listopada 5 tys. etatów pracowników umysłowych w USA (z 32 tys.), głównie w administracji. To oraz działania ogłoszone w lipcu mają zapewnić koncernowi do 2009 r. 10 mld dol. oszczędności.
Znacznie lepiej GM wypadł w Europie. Filia Opel zwiększyła zysk brutto do 198 mln dol. z 61 mln dol. z początku roku, a obroty o 11 proc., do 10,6 mld dol. To wynik obniżenia kosztów materiałowych i poprawy jakości. GM zainwestuje w Opla 9 mld euro w ciągu pięciu lat.
Wyniki GM zdają się wskazywać, że kryzys finansowy zapoczątkowany w lipcu ubiegłego roku na amerykańskim rynku nieruchomości dosięgnął kolejny sektor gospodarki – motoryzację. W czwartek agencja Standard & Poor’s obniżyła rating GM, działów finansowych Forda i Chryslera oraz GMAC do B-minus, 6 pkt poniżej bezpiecznego poziomu inwestowania.
Największy na świecie producent luksusowych aut, BMW, zapowiedział, że po gorszym II kwartale nie uda mu się osiągnąć planowanych wyników rocznych. Gorsza działalność leasingowa w USA i coraz silniejszy jen zaszkodził Nissanowi. Wcześniej niższe wyniki i prognozy roczne ogłosił Daimler.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA