fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Miotła Skarbu Państwa

Rzeczpospolita
Zmiany w zarządach państwowych spółek.Z 25 największych firm Skarbu Państwa ponad połowaw ostatnich miesiącach zmieniła prezesów
Choć tempem zmian w zarządach spółek Skarbu Państwa rząd PO nie dorównał ekipie PiS, to i tak w ostatnich tygodniach nie brakowało personalnych roszad. O ile w tym czasie z 25 największych prywatnych krajowych firm z Listy 500 „Rz“ prezesa zmieniła co szósta, a wśród największych zagranicznych co ósma, o tyle wśród 25 czołowych spółek Skarbu Państwa prawie 60 proc. ma już nowych szefów.
W niektórych branżach kadrowe zmiany objęły większość dużych firm. Z czasów poprzedniej władzy ostało się tylko dwóch prezesów państwowych spółek w branży chemicznej – Ciechu i Polic. Pierwszą z nich bardzo skutecznie kieruje od sierpnia 2006 r. historyk Mirosław Kochalski. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie miał utracić stanowisko. Policami kieruje zaś od lutego 2007 r. Ryszard Siwiec.
Sporo zmian było w energetyce i sektorze paliwowym. Największa polska firma gazownicza PGNiG ma nowy zarząd od marca. W gronie szefów nie ma ani jednej osoby z poprzednich władz. Prezesem jest Michał Szubski, który wcześniej pracował w grupie PGNiG i kierował jedną z jej spółek.
W PKN Orlen, który jest największą polską firmą, także wymieniono zarząd. Od początku czerwca, po trzech miesiącach pełnienia obowiązków, prezesem jest Wojciech Heydel. Jego pierwszym zastępcą został Jacek Krawiec, oddelegowany osobiście do zarządu przez ministra skarbu. Potentat energetyczny, czyli PGE, ciągle czeka na nowe władze. Rada nadzorcza już nawet przesłuchała wybranych kandydatów, a zgłosiło się kilkadziesiąt osób. Najpewniej w najbliższych dniach rozstrzygnie o obsadzie stanowisk prezesa i pięciu jego zastępców. Nie wiadomo, czy stanowisko zachowa Paweł Urbański, który kieruje PGE od roku i także wystartował w konkursie.
Przykład PGE dowodzi, że nie brakuje chętnych na ryzykowne posady w zarządach państwowych spółek. Jak jednak ocenia Paweł Gniazdowski z firmy doradczej DBM, o dobrych kandydatów nie jest łatwo. – Wiele osób się obawia, że wchodzi się wtedy w orbitę, w której mogą być odczuwalne wpływy polityki – mówi. Kolejna sprawa to zarobki, które w firmach z większościowym udziałem państwa reguluje ustawa kominowa.
6 grudnia 2007 r. resort skarbu przyjął zarządzenie o konkursowym trybie naboru do rad nadzorczych, które otwarło drogę do wymiany kadr w spółkach Skarbu Państwa. Wcześniej był on prowadzony na podstawie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji oraz rozporządzenia o państwowym zasobie kadrowym. Obecnie resort zamieszcza ogłoszenia na stronach internetowych MSP. Po zebraniu aplikacji komisja ma trzy dni na przeanalizowanie kandydatur i przedstawienie krótkiej listy do akceptacji właściwemu ministrowi. Po rozpatrzeniu ewentualnych zastrzeżeń minister w ciągu tygodnia wybiera nową radę. Ta zaś może ogłaszać konkursy na szefów spółek. —b.ch.
prof. Krzysztof Obój dyrektor Międzynarodowego Centrum Zarządzania UW
Wymiana zarządów państwowych spółek przez rządzącą ekipę polityczną nie jest dobrą, ale powszechną, praktyką. Nie tylko zresztą w Polsce partia, która po wyborach dochodzi do władzy, przydziela posady. Na szczęście zmiany polityczne z reguły nie dotyczą tych, którzy są podstawą zarządzania, czyli średniej kadry menedżerskiej i specjalistów. Nie lekceważyłbym oczywiście tych roszad, ale sądzę, że trzeba je traktować w kategoriach naturalnego zjawiska, jak wybuch wulkanu.Tym bardziej że ekipy rządzące mają instynkt samozachowawczy i zwykle nie wymieniają ludzi na ślepo. Jeśli mają krótką ławkę fachowców, zachowują czasem szefów mianowanych przez poprzedników. Proces zmian zarządów spółek Skarbu Państwa nabrał w ostatnich latach kultury politycznej. Także dlatego, że wielu menedżerów z politycznej nominacji już czegoś się nauczyło i zwykle starają się nie robić firmie krzywdy.
Na szczęście w wielkich spółkach w krótkim czasie, np. w ciągu roku, trudno coś zepsuć. Oczywiście najlepiej byłoby państwowe firmy sprywatyzować, choć i tak w Polsce nie ma ich już tak strasznie dużo. A w wielu krajach ożywa teraz dyskusja o roli państwa w gospodarce, gdy załamanie na rynku nieruchomości i finansów wykazało, że rynek nie jest skutecznym mechanizmem kontroli efektywności spółek.
not. a.b.
—a.ła., b.ch., j.ca., hubs
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA